Widzew Łódź nie prezentuje się już tak dobrze jak na początku obecnych rozgrywek, uległ wczoraj beniaminkowi ze Szczecina 1:3. Przyczyny słabego występu próbował po meczu zanalizować obrońca łodzian, Łukasz Broź.

Nie był to dobry mecz w Waszym wykonaniu.
Wydaje mi się, że rozegraliśmy zdecydowanie najgorsze spotkanie w tym sezonie, nie ma co tego ukrywać. Pierwsza połowa wyglądała jeszcze w miarę dobrze, stwarzaliśmy sobie sytuacje, próbowaliśmy zdobyć bramkę. W drugiej połowie jakoś to wszystko zgasło, nie graliśmy tego, co sobie zakładaliśmy.
Do 35. minuty ten mecz przebiegał pod Wasze dyktando, choć nie udało się wykorzystać żadnej sytuacji. Później zapanował w szeregach Widzewa chaos, co poskutkowało stratą goli.
W pierwszej połowie Pogoń ze stałych fragmentów gry zagroziła nam tak naprawdę dwa razy, raz był słupek, raz też było groźnie. Nie ma co ukrywać, w drugiej połowie zakładaliśmy sobie, że wyjdziemy i zagramy coś innego. Mieliśmy wyżej zaatakować i stwarzać sobie sytuacje do zdobycia bramki. Trudno powiedzieć tak na gorąco, co jest tak naprawdę przyczyną, musimy przeanalizować to wszystko i wyciągnąć wnioski. Występujemy na swoim stadionie i nie powinniśmy takiego spotkania rozegrać.
Pogoń z łatwością zdobywała bramki, obrona Widzewa nie prezentowała się najlepiej.
Nie chcę w tej chwili stwierdzać, co tak naprawdę zawiniło, trzeba to na spokojnie przeanalizować i zobaczyć, co było nie tak w tym spotkaniu. Nie chcę teraz mówić o przyczynach, musimy we własnym gronie to rozważyć dosyć mocno.
Początek w Pana wykonaniu – tak jak i całego zespołu – był bardzo dobry, potem nie ustrzegł się jednak Pan błędów.
Nie rozegrałem jakiegoś rewelacyjnego spotkania, popełniłem parę błędów. Miałem dużo pojedynków jeden na jeden, kilka wygrałem, kilka przegrałem, taka jest piłka. Niestety, dzisiaj tak się stało, cały zespół zawinił i przegraliśmy to spotkanie. Trzeba się wziąć w garść, mamy teraz przerwę przed kolejnymi meczami, które również nie będą łatwe. Musimy się skupić i grać dalej.
Druga porażka i to w tych samych rozmach co poprzednia. Z Polonią jednak prezentowaliście się lepiej.
W meczu z Polonią był pęd do odniesienia zwycięstwa i gonienia wyniku, w dzisiejszym starciu jakoś wszystko się popsuło, nie wiem dlaczego, trzeba to przeanalizować i zobaczyć. Byliśmy trochę rozrzuceni po boisku w drugiej połowie, Pogoń z łatwością sobie stwarzała sytuacje, na pewno podłamała nas trochę czerwona kartka, przeciwnicy dobili nas bramką na 3:1.











