W małych derbach Śląska Piast Gliwice pokonał Górnika Zabrze 2:0. Szkoleniowiec Piasta po meczu nie ukrywał, że cieszą go wynik i gra zespołu.

– Cieszymy się z wyniku i gry. Przebieg był bardzo wyrównany. Przeanalizujemy to spotkanie. Maraton się zaczął… We wtorek gramy z Zawiszą i musimy zacząć się przygotowywać do trudnego meczu, jakim niewątpliwie będzie pojedynek w Bydgoszczy – powiedział Marcin Brosz. – Pierwsza bramka Rubena po pięknej asyście Kamila Wilczka. Druga to stały fragment i gol wspomnianego już Wilczka. Szkoda, że Radek Murawski nie trafił. Ciężko na to pracuje i może uda się następnym razem. Górnik to wicelider tabeli. Wiedzieliśmy, że musimy wykorzystać wszystkie sytuacje, które sobie stworzymy. Bardzo dobrze grała nasza defensywa, z Darkiem Trelą na czele, i dlatego też wynik do przerwy był dla nas korzystny. Nakoulma miał świetną okazję, ale udało się wyjść z tego obronną ręką. Jan Polak potrafi przewidywać i gdyby tylko poprawił kilak elementów, to mógłby występować w innej drużynie. Dzisiaj wziął na siebie dużą odpowiedzialność. Mamy w zespole bardzo charakternych chłopaków. Nie popadajmy jednak w hurraoptymizm. Jest jeszcze wiele do osiągnięcia w tej rundzie. Dzisiaj doping był bardzo żywiołowy i to duży plus – dodał szkoleniowiec Piasta.
Następny mecz gliwiczanie rozegrają we wtorek o godzinie 18:00 w Bydgoszczy, gdzie zmierzą się z miejscowym Zawiszą.











