W niedzielę rozegrane zostały dwa spotkania 18. kolejki Bundesligi. 1. FC Nürnberg zremisował z Hamburger SV, a na brak emocji nie mogli narzekać również kibice w Düsseldorfie.
1. FC Nürnberg – Hamburger SV 1:1
Do Norymbergi przyjechała dziś zajmująca w tabeli dziesiątą lokatę drużyna HSV. Pierwsza połowa spotkania na Frankenstadion nie należała do szczególnie interesujących, żaden z zespołów nie zdołał poważnie zagrozić bramce drugiej strony, a bezbramkowy remis utrzymał się aż do 70. minuty. Wtedy to do głosu doszedł były snajper poznańskiego Lecha, Artjoms Rudnevs, który strzałem głową otworzył wynik spotkania. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Już cztery minuty później do trudnej interwencji Rene Adlera zmusił Pekhart, zaś po chwili ten sam napastnik z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki, ustalając w ten sposób wynik spotkania na 1:1.
Fortuna Düsseldorf – FC Augsburg 2:3
Dużo więcej emocji przyniosło spotkanie na stadionie w Düsseldorfie, gdzie miejscowa Fortuna podejmowała przedostatni w tabeli FC Augsburg. Na bramkowe otwarcie meczu kibice musieli czekać aż do 40. minuty, kiedy to fatalne nieporozumienie Juanana z Fabianem Gieferem na bramkę zamienił Sascha Mölders, a jeszcze przed przerwą goście zdołali podwyższyć na 2:0. W doliczonym czasie pierwszej połowy Ja-Cheol Koo najlepiej odnalazł się w polu karnym i wykorzystał dośrodkowanie Wernera. Podobnie jak w pierwszej części meczu, w drugiej połowie strzelanie rozpoczął Mölders i analogicznie do bramki na 1:0, również w 71. minucie wykorzystał błąd Giefera, który kopnął piłkę na oślep. Pech chciał, że trafił właśnie w niemieckiego napastnika i po chwili tablica świetlna pokazywała już wynik 0:3. Wtedy to do ataków ruszyli gospodarze i po dwóch minutach ich wysiłki zostały nagrodzone bramką Stefana Reisingera. Ten sam zawodnik w 90. minucie ponownie uradował miejscową publiczność, zdobywając kontaktową bramkę, a w doliczonym czasie gry Reisinger, wykorzystując błąd obrońców i golkipera, znalazł się sam przed pustą bramką. Niemiec skierował piłkę do siatki, jednak euforyczną radość kibiców i piłkarzy gospodarzy przerwał sędzia, który z tylko sobie znanych powodów nie uznał tego gola. Drugie z rzędu zwycięstwo zapewniło piłkarzom Augsburga odskoczenie w tabeli od ostatniego Greuter Fürth na trzy punkty. Do bezpiecznej lokaty w tabeli podopiecznym Markusa Weinzierla wciąż brakuje jednak kilku oczek.








