W piątkowy wieczór spotkały się dwie drużyny, które mają jasne cele do zrealizowania. Gracze z Bragi mają walczyć o mistrzostwo, natomiast Sporting Lizbona o czołowe lokaty. Po spotkaniu tych teamów, bliższy realizacji swoich celów jest obecny lider Bwin Ligi.

Początek spotkania rozpoczął się od chaotycznych akcji lizbońskich piłkarzy, którzy chcieli zaskoczyć taką taktyką gospodarzy. Jednak wszystkie strzały przechodziły koło bramki Eduardo. Po chwili zaskoczenia gospodarze, grający w czerwonych koszulach, przejęli inicjatywę i sami zaczęli konstruować akcje ofensywne. One również nie przyniosły rezultatu w postaci bramki.
Z minuty na minutę tempo spotkania zaczęło wzrastać. Co rusz jedną bądź druga ekipa ofensywnymi akcjami niepokoiła defensywę przeciwka, jednak bramkarze Sportingów byli dobrze dysponowani.
32. minuta: Gol dla Bragi! Wspaniałą akcję lewym skrzydłem przeprowadził Paulo Cezar. Napastnik gospodarzy zwiódł dwóch zawodników Sportingu Lizbona, następnie przełożył sobie piłkę na prawą nogę i oddał silny strzał.
Futbolówka dotknęła nogi jednego z defensorów gości, co zmyliło Rui Patrycio, który nie był w stanie skutecznie zainterweniować.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Gra nadal była szybka, lecz napastnicy obydwu teamów razili nieskutecznością. Jednak wszyscy fani musieli być zadowoleni z przebiegu spotkania.
Druga połowa to nieustanna wymiana ciosów pomiędzy Bragą a Sportingiem. Z kolejnymi minutami coraz bardziej gra się zaostrzała, co spowodowało, że sędzia zaczął wyciągać żółte kartoniki, by utemperować krewkich graczy.
W ostatnich minutach gospodarze musieli odbierać falowe ataki graczy z Lizbony, którzy bardzo zdeterminowani dążyli do strzelenia wyrównującej bramki. Jednak tego wieczoru golkiper Eduardo popisywał się wspaniałymi paradami i był nie do pokonania dla graczy w zielono-białych strojach.
Po końcowym gwizdku sędziego wszyscy fani oszaleli z radości. Po raz kolejny ich ulubieńcy pokazali, że są głównym kandydatem do tytułu i tylko wyjątkowy spadek formy mógłby przekreślić ich szanse na ostateczny triumf.











