Bartosz Bosacki spędził ostatnią noc na obserwacji w szpitalu. To efekt powietrznego starcia z Ugochukwu Ukahem we wczorajszym meczu Lecha Poznań z Widzewem Łódź.

Przypomnijmy, że w drugiej połowie spotkania w Łodzi obaj piłkarze zderzyli się głowami. Na skutek tego starcia Bosacki stracił na chwilę przytomność i karetką został przewieziony do szpitala.
– Bartek ma kilkucentymetrową ranę na głowie, która musiała zostać zszyta. Lekarze podjęli decyzję, by na wszelki wypadek, na noc został na obserwacji w szpitalu – powiedział kierownik drużyny Lecha, Łukasz Mowlik.
Drugiemu zawodnikowi uczestniczącemu w tym groźnie wyglądającym pojedynku powietrznym, Ugochukwu Ukahowi, nic poważnego się nie stało.











