We wtorek czeka nas mecz Polska – Niemcy. Nasza reprezentacja zremisowała ostatnio 1:1 z drużyną Meksyku, a Niemcy rozgromili 6:2 Austrię. Dzięki temu zwycięstwu nasi zachodni sąsiedzi zostali pierwszą drużyną, która wywalczyła awans do polsko-ukraińskiego turnieju. Na temat wtorkowego spotkania rozmawialiśmy z byłym reprezentantem Polski, Bartoszem Bosackim.
W piątek zremisowaliśmy 1:1 z reprezentacją Meksyku. Podobał się Panu mecz, jaki rozegraliśmy w Warszawie?
Meksyk na pewno nie jest drużyną przypadkową. Zajmuje 20. miejsce w rankingu FIFA. To dobry zespół, pokazał kilka fajnych akcji i to, że potrafi grać piłką. Sądzę, że na jego tle Polska wcale nie odstawała, a przy odrobinie szczęścia, gdyby Adrian [Mierzejewski – przyp. red] wykorzystał sytuację na początku drugiej połowy, to moglibyśmy wygrać. Ale zważywszy na problemy, jakie reprezentacja miała przed tym meczem, o ile kontuzje można nazwać problemami, to było naprawdę dobrze. Fajnie, że w miejsce kontuzjowanych zagrali zawodnicy z szerokiej kadry. Mają oni dużą szansę, aby walczyć o miejsce w tej 23-osobowej kadrze na Euro i dzięki temu spotkaniu mogli się zaprezentować selekcjonerowi. Uważam, że idziemy w dobrym kierunku.

Niemcy wygrali do tej pory wszystkie swoje mecze eliminacyjne i, nie tracąc nawet punktu, zostali pierwszą reprezentacją, która awansowała do przyszłorocznych mistrzostw. W parze z wynikami idzie także jakość gry, niemieccy piłkarze grają skutecznie i ładnie dla oka. Czy dla Pana to oni są głównym faworytem turnieju?
Z reguły jest tak, że faworytów dużej imprezy jest dwóch, trzech czy czterech, ale zwycięzca może być tylko jeden. Tak więc ktoś na pewno zawiedzie oczekiwania fanów. W tym momencie trudno powiedzieć, kto wygra mistrzostwa, ale Niemcy z pewnością mają duże szanse. Od wielu lat, czy to na mistrzostwach świata, czy to na mistrzostwach Europy, są w ścisłej czołówce i stają na podium. Ostatnio czytałem wypowiedzi zawodników, którzy grają w tej reprezentacji, i mówili oni, że obecna drużyna jest najsilniejszą, jaką mieli w ostatnich latach. To mówi samo przez siebie. Zresztą wyniki, jakie osiągają, błyskawiczny awans na mistrzostwa i niedawna wygrana z Brazylią tylko potwierdzają wysoką klasę tego zespołu. Czeka nas naprawdę fajny mecz towarzyski, będzie co oglądać.
Tyle że w drużynie Niemców zabraknie na pewno Oezila, Schweinsteigera i Neuera, a być może i kilku innych podstawowych zawodników. Wychodzi na to, że Niemcy, tak jak niedawno inny gigant – Francja, wystawią przeciwko naszej reprezentacji nominalnych rezerwowych. Pozwolą, by w meczu towarzyskim zagrała młodzież.














