Do gry powrócili już kontuzjowani piłkarze Lecha Poznań – Bartosz Bosacki i Seweryn Gancarczyk.
Bartosz Bosacki doznał urazu głowy trzy tygodnie temu, kiedy to „Kolejorz” mierzył się z Widzewem. Niefortunne zderzenie podczas walki o piłkę z defensorem łodzian poskutkowało wstrząśnieniem mózgu. Początkowo kontuzja wyglądała bardzo groźnie – obrońca Lecha nie mógł się podnieść o własnych siłach z murawy i musiał zostać przewieziony do szpitala.

Seweryn Gancarczyk z kolei doznał nietypowej kontuzji, gdyż leżący na boisku metalowy przedmiot pokiereszował jego nogę na tyle, że lewy defensor musiał opuścić kilka spotkań swojej drużyny. 29-latek będzie musiał jeszcze jednak grać z opatrunkiem na kolanie.
– Nie ma już żadnych przeciwwskazań, by Bartek pojawił się na boisku. Do gry może wrócić już też Seweryn Gancarczyk, ale na jego kolanie, gdzie rozciął skórę, pojawi się jeszcze solidny opatrunek – powiedział lekarz Lecha, dr Tomasz Piontek.











