Już w najbliższą niedzielę zostaną rozegrane derby stolicy. Przy Łazienkowskiej trzecia w tabeli Legia podejmie dziewiątą Polonię. Na dwa dni przed tym spotkaniem w konferencji prasowej uczestniczył trener „Czarnych Koszul”, Theo Bos, w towarzystwie najskuteczniejszego napastnika zespołu, Artura Sobiecha.
Theo Bos (trener Polonii Warszawa):
Jak nastroje po ostatnim spotkaniu?
Wczoraj rozmawialiśmy o środowym spotkaniu, o tym, co było dobre, a co złe. Czuliśmy się bardzo źle, bo przegraliśmy spotkanie, a niekoniecznie musiało tak się stać. Piłkarze myślą tak samo. Rozpoczęliśmy niedostatecznie dobrze. Po niewykorzystanej sytuacji karny dla przeciwnika wstrząsnął zawodnikami, a po 20 minutach było już 2:0. Potem zaczęliśmy walczyć, zdobyliśmy bramkę kontaktową i mieliśmy mnóstwo okazji do wyrównania. Gracze byli bardzo zawiedzeni po tym meczu. Powiedziałem im, że musimy zapomnieć, bo najważniejszy jest najbliższy mecz, również dla kibiców. Dla nas także, ponieważ chcemy się zrehabilitować. Jeśli będziemy w stanie pokazać przeciwko Legii to, jak zagraliśmy w drugiej połowie z Lechem (potrafiliśmy zdominować przeciwnika, grając w osłabieniu), to będą możliwości, by wygrać ten mecz.

Co z Adrianem Mierzejewskim? Dzisiaj nie trenował.
Myślę, że będzie gotowy na niedzielę. We środę czuł się nie najlepiej i dostał dziś wolne, ale jutro pewnie już wróci świeży i zdrowy. Oczywiście, nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro.
Czy remis z Legią będzie dobrym wynikiem?
Staramy się wygrać każdy mecz, tak samo będzie w tym przypadku. Może po meczu będziemy usatysfakcjonowani remisem. Legia jest jedną z najlepszych drużyn w lidze, a my gramy na wyjeździe. Może po meczu dojdę do wniosku, iż remis to możliwe maksimum, ale na wejście gramy o zwycięstwo.
Kto zagra na prawej obronie?
Najpierw powiem zawodnikom, kto zagra. Zanim się to stanie, prasie tego nie oznajmię. Tosik grał bardzo dobrze, Kokoszka też nie był zły. Oczywiście, Tosik jest bardziej prawym obrońcą niż Kokoszka. Zobaczymy.












