Borussia Dortmund wygrała 3:0 z Bayerem Leverkusen. Wynik spotkania otworzył Mats Hummels, a prowadzenie podwyższył Jakub Błaszczykowski. W drugiej połowie wynik meczu ustalił Robert Lewandowski.
Borussia rozpoczęła mecz bez będącego w dobrej formie Reusa, którego w pierwszym składzie zastąpił Götze. W 3. minucie Gündogan zagrał prostopadłą piłkę do Schmelzera, który niepotrzebnie decydował się na strzał, bo mógł zgrać do środka, gdzie wbiegało kilku jego kolegów. Chwilę później świetną sytuację po złej interwencji obrońców miał Błaszczykowski, ale w odległości kilku metrów od bramki lewą nogą nie trafił czysto w futbolówkę i ta poleciała wysoko nad poprzeczką. W 8. minucie ponownie bliżej bramki rywala niż swojej znalazł się Schmelzer, tym razem podał w pole karne, ale do piłki nie zdołał dojść ani Lewandowski, ani Błaszczykowski. Pięć minut później gola mogli zdobyć goście. Po dośrodkowaniu i niesamowitym zamieszaniu w polu karnym uderzenie Kiesslinga zostało zablokowane, a piłka chwilę później wybita. W pierwszym kwadransie najbardziej aktywnym zawodnikiem był Schmelzer, który oddał kolejny strzał i znowu nie trafił w światło bramki.
W 16. minucie kolejną dobrą okazję stworzyło sobie Leverkusen. Kiessling spod linii końcowej wycofał piłkę do Castro, który gdyby uderzył mocniej i dokładniej, mógłby zdobyć gola. Weidenfeller nie miał problemów ze strzałem w środek bramki. Jeśli ktoś spodziewał się, że BVB zmiażdży przeciwnika, to musiał szybko zweryfikować swoje poglądy. Co prawda, po dwójkowej akcji Götze – Błaszczykowski młody Niemiec oddał strzał z dystansu, ale obyło się bez większego zagrożenia. Z kolei gdyby goście byli nieco dokładniejsi i spokojniejsi w swoich akcjach, mogliby napsuć faworytowi naprawdę sporo krwi. To jednak Borussia dłużej utrzymywała się przy piłce i to przyniosło bramkę. Po rzucie rożnym na dłuższy słupek dośrodkował Schmelzer, kompletnie niepilnowany Hummels nabiegł na piłkę i zdobył gola uderzeniem głową.
Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy dortmundczycy podwyższyli prowadzenie. Lewandowski podał na skrzydło do Piszczka, ten w pełnym biegu zagrał w pole karne, piłkę przepuścił jeszcze Götze, a całą akcję mocnym strzałem zakończył Błaszczykowski. Mimo kilku prób ze strony gości to Borussia była lepszym zespołem w przekroju pierwszej połowy i zasłużenie prowadzi po pierwszych 45 minutach 2:0.
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. BVB było dłużej przy piłce, częściej gościło na połowie rywala, a gościom nadal brakowało nieco dokładności, jak na przykład w akcji w 50. minucie. Po dośrodkowaniu Carvajala Kiessling tylko trącił głową piłkę i nie zdołał skierować jej do bramki, a chwilę później po zamieszaniu w polu karnym obrońcy skutecznie blokowali próby oddania strzału przez piłkarzy Leverkusen. W 61. minucie Borussia mogła dobić rywala. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Subotić, ale z jego strzałem poradził sobie Leno.
Borussia przez kolejne minuty przeważała, ale nie przekładało się to na bezpośrednie zagrożenie pod bramką Bayeru. Bardzo aktywni byli rezerwowi Perisić i Reus, dla którego był to 100. występ w Bundeslidze. Kwadrans przed końcem kolejna akcja Polaków omal nie przyniosła bramki. Lewandowski zagrał do Piszczka, ten zamiast uderzać, zdecydował się oddać piłkę napastnikowi reprezentacji Polski, ale obrońcy przecięli to podanie. W 78. minucie złą passę przełamał Lewandowski. Reus dośrodkował z rzutu wolnego, do futbolówki wyszedł Leno, ale jej tor lotu przeciął głową „Lewy”, nie dając szans golkiperowi Bayeru. Po bramce Reusa ze spalonego szansę na gola honorowego miał Augusto, ale z kilku metrów uderzył wewnętrzną stroną buta i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:0.










