Borussia M’Gladbach pokonała na własnym stadionie Hannover 96 3:0. Gole zdobywali Max Kruse, Christoph Kramer i Filip Daems. Całą drugą połowę rozegrał Artur Sobiech, a przez 76 minut na boisku zaprezentował się były gracz Wisły Kraków, Marcelo.
Choć pierwsze minuty tego meczu nie należały do najciekawszych, to brak groźnych sytuacji podbramkowych rekompensowała bardzo miła dla oka gra Borussii M’Gladbach. Widać było, że gospodarze chcą grać w piłkę, a goście nastawili się na kontry. Przede wszystkim świetnie wyglądała lewa strona „Źrebaków”, gdzie schodził Raffael i wymieniał piłki z Arango. Pierwszy celny strzał zakończył się golem. Arango zagrał prostopadłą piłkę do Raffaela, ten wbiegł w pole karne i przytomnie wycofał ją do Krusego, który mocnym strzałem dał gospodarzom prowadzenie.
Błąd przy golu popełnił Marcelo, były zawodnik Wisły, który tym meczem debiutował w barwach Hannoveru. Chwilę wcześniej wyraźnie pociągał Hermanna w polu karnym, jednak gwizdek sędziego milczał. Goście rozkręcili się nieco pod koniec pierwszej połowy, ale najbardziej zagrozili sobie sami podopieczni Favre’a. Jantschke za słabo podał do ter Stegena, piłkę przejął Diouf, ale już nie zdołał przelobować wychodzącego bramkarza. W doliczonym czasie gry jeszcze świetną akcję skonstruowała Borussia. Kruse wbiegł w pole karne i wycofał piłkę na linię szesnastu metrów do Arango, tym razem uderzenie obronił Zieler, a dobitka Raffaela była niedokładna.
Na drugą połowę piłkarze Hannoveru wyszli zdecydowanie bardziej skoncentrowani i mocniej ruszyli do przodu. Bardzo groźnie skontrowała Borussia. Rozpoczęło się od długiego przerzutu do Hermanna, który pociągnął z piłką kilkanaście metrów i podcinką podał ją do Kramera. Ten przelobował Zielera, ale piłkę niemal z linii bramkowej wybił Sane. Chwilę później gospodarze dopięli swego. Świetną piłkę do Krusego zagrał Raffael, ten położył wychodzącego Zielera. Z ostrego kąta chciał umieścić piłkę w bramce, ale ponownie wybił ją Sane. Tym razem niefortunnie, bo futbolówka odbiła się od słupka i znalazła pod nogami Kramera, który z najmniejszej odległości wpakował piłkę do siatki.
Przez kolejne kilka minut Hannover miał przewagę, ale po kolejnym rzucie po raz kolejny skontrowała Borussia. Hermann ponownie ruszył do przodu, podał do Krusego, który ograł Sakaiego. Japończyk, wykonując wślizg, zostawił rękę, którą zatrzymał piłkę, i sędzia musiał odgwizdać rzut karny. „Jedenastkę” bezbłędnie wykorzystał kapitan zespołu, Daems. Od momentu strzelenia trzeciego gola Borussia już wyraźnie się cofnęła. W końcówce dwukrotnie popisał się ter Stegen, który w jednej akcji obronił uderzenia Sobiecha i Dioufa. Hannover natomiast od 85. minuty grał w dziesiątkę, bo kontuzji doznał Hoffmann, a Slomka wykorzystał wszystkie zmiany.
Borussia M’Gladbach potwierdziła dobre wrażenie z meczu z Bayernem. Gospodarze bardzo dobrze operowali piłką i mieli pomysł na jej rozegranie. Z kolei piłkarze Hannoveru marzenia o miejscach gwarantujących grę w europejskich pucharach będą musieli odłożyć na kolejne sezony.








