To był wspaniały, niedzielny wieczór dla kibiców z Dortmundu. Zespół Jürgena Kloppa pokonał w prestiżowym spotkaniu aktualnego mistrza Niemiec – Bayern Monachium. W drużynie gospodarzy wystąpiło trzech Polaków.
Spotkanie na Signal Iduna Park miało być dla „Bawarczyków” jednym z najważniejszych w sezonie. Zespół Louisa Van Gaala zawodzi w Bundeslidze, zajmując miejsce w dolnej strefie tabeli. Bayern liczył na przełamanie w wyjazdowym starciu z Borussią, niestety w ekipie gości na słowa pochwały zasłużył jedynie Bastian Schweinsteiger, a reszta zespołu, szczególnie Martin Demichelis, wypadła po prostu blado.
Na początku meczu Romana Weidenfellera dwukrotnie próbował pokonać Mario Gomez, lecz napastnik gości raził nieskutecznością. 25-letni reprezentant Niemiec nie popisał się również w 41. minucie, kiedy to po zagraniu Marka Van Bommela, stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Gomez w idealnej sytuacji strzelił wprost w Weidenfellera.
Po przerwie do głosu doszła drużyna gospodarzy i w 52. minucie objęła prowadzenie. Po fatalnym błędzie Demichelisa, w polu karnym gości piłkę przejął Barrios i silnym strzałem (rykoszet Holgera Badstubera) pokonał Hansa-Jorga Butta. Borussia nie zwalniała tempa i osiem minut później zdobyła drugą bramkę. Kolejny raz nie popisał się Demichelis (zagranie ręką na 20. metrze), a z rzutu wolnego znakomicie przymierzył Nuri Sahin. Obecny na trybunach selekcjoner reprezentacji Turcji – Guus Hiddink – mógł być zadowolony ze swojego podopiecznego.
W końcówce spotkania z dobrej strony pokazali się Polacy, niestety strzały z dystansu Roberta Lewandowskiego oraz Jakuba Błaszczykowskiego były minimalnie niecelnie. Swoją szansę mieli również „Bawarczycy”, lecz uderzenie z najbliższej odległości Ivicy Olicia ofiarnie zablokował Łukasz Piszczek.
Borussia odniosła szóste z kolei zwycięstwo i na stałe zagościła na drugim miejscu w tabeli.








