Dziś na Signal Iduna Park drużyna gospodarzy Borussia Dortmund zmierzyła się z FC Augsburgiem. Wszyscy polscy fani liczyli na zobaczenie „polskiego meczu”, jednak rzeczywistość okazała się brutalna, bowiem Arkadiusz Milik zaczął mecz na ławce rezerwowych podobnie jak Łukasz Piszczek.
Dortmundczycy w okresie przygotowawczym rozegrali kilka sparingów, gra i styl podopiecznych Jurgena Kloppa napawała optymizmem przed potyczką z Augsburgiem. W wyjściowym składzie Borussii miejsce znalazło się tylko dla dwóch Polaków. Robert Lewandowski i Kuba Błaszczykowski grali od pierwszej minuty, a Łukasz Piszczek zaczął na ławce rezerwowych.
Przed spotkaniem wiele mówiło się o transferze i formie Roberta Lewandowskiego. Czy ostatnie zamieszanie z jego osobą, gdzie rzekomo uderzył nastolatka, nie wpłynie na jego formę? Robert postanowił odpowiedzieć na boisku, grał agresywnie i z dużym sercem. Niestety, mecz dla Kuby Błaszczykowskiego, rozpoczął się fatalnie, już w 3. minucie doznał kontuzji, która wyeliminowała go z gry. Miejmy nadzieję, że to nic groźnego i szybko wróci na boisko. Złe miłego początki, bowiem już w 5. minucie meczu po wrzutce Marco Reus’a z piłką minął się bramkarz Augsburga i obrońca Ostrzolek, co skrzętnie wykorzystał Sven Bender.
Po bramce gra zrobiła się zadziorna, było dużo starć między zawodnikami. Grę kontrolowała oczywiście ekipa gospodarzy, ale Augsburg też stwarzał swoje sytuacje bramkowe. W 35. minucie urazu doznał Halil Altintop, za którego na boisku pojawił się nasz rodak Arkadiusz Milik. Zrobił się więc status quo, jeżeli chodzi o Polaków. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i Dortmundczycy prowadzą do przerwy 1:0 z Augsburgiem.
W drugiej połowie spotkania podopieczni Jurgena Kloppa już na starcie mogli zdobyć bramkę, ale świetnie interweniował bramkarz gości Hitz. W 55. minucie kolejnego gola zdobył zaś Sven Bender… Niestety nie do swojej bramki i popisał się samobójem. W poczynania Dortmundczyków wdarło się zdenerwowanie, ale już w 65. minucie wreszcie gola zdobył Nuri Sahin z rzutu wolnego. To nie koniec emocji, ponieważ w 70. minucie meczu wszedł Dong-Won-Ji, który w przyszłym sezonie będzie grał już w barwach… Borussii Dortmund. Dosłownie minutę potem pięknym strzałem głową umiescił piłkę w siatce, był już remis 2:2.
W 88. minucie spotkania trener Augsburga Weinzierl zdjął z boiska… Arkadiusza Milika. Dość przykry prezent dla młodego Polaka.
Wynik meczu nie uległ zmianie i byliśmy świadkami remisu. Nie jest to dobry wynik dla podopiecznych Jurgena Kloppa. Remis jest sukcesem FC Augsburga.








