Na Allianz Arena w Monachium Borussia Dortmund pokonała Bayern Monachium 1:0 po bardzo intensywnym meczu. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Mario Götze.
Spotkanie rozpoczęło się intensywnie, oba zespoły przede wszystkim walczyły o piłkę, co było przyczyną częstych fauli. Już po kilku minutach Łukasza Piszczka podciął Toni Kroos, sędzia nie ukarał go jednak kartką. Borussia starała się atakować, ale początkowo nie przynosiło to skutku. W 10. minucie rzut wolny dla „BVB” wykonywał Mario Götze, trafił jednak w mur. Sędzia dopatrzył się w tej sytuacji zagrania ręką piłkarza Bayernu, więc podyktował kolejny rzut wolny, ten przeszedł jednak obok bramki. W odpowiedzi zaatakował Bayern, nie udało się jednak poważnie zagrozić strzeżonej przez Romana Weidenfellera bramce. Po kontrataku szansę mogła mieć Borussia, jednak najpierw piłkę poza boisko wybił Philipp Lahm, a po rzucie z autu sędzia odgwizdał zagranie ręką, którego miał się dopuścić Götze.
Bayern zaczął się odnajdować w grze i coraz śmielej atakować, ciągle jednak bez skutku. Dobre sytuacje miał Toni Kroos, jednak nie udało mu się celnie strzelić ani za pierwszym, ani za drugim razem mimo sporego zamieszania w polu karnym. W 30. minucie „Bawarczycy” mieli kolejną świetną akcję, jednak po dograniu od Robbena nieupilnowany Ribery uderzył wysoko ponad bramką. Borussia bardzo chciała odpowiedzieć na te ataki, ale obrona Bayernu była w stanie bardzo szybko naprawić swoje ewentualne błędy. W 39. minucie pierwszy żółty kartonik w spotkaniu za faul na Łukaszu Piszczku zobaczył Luiz Gustavo. Tuż przed przerwą Borussia miała jeszcze rzut rożny, ale nie udało się jej go nijak wykorzystać, więc na przerwę oba zespoły zeszły przy bezbramkowym remisie.
Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły bez zmian personalnych. Już w 49. minucie Marcel Schmelzer po raz kolejny sfaulował Arjena Robbena, nie zobaczył jednak żółtej kartki. Bayern atakował, wciąż jednak bezskutecznie. Po drugiej stronie boiska szansę miał Robert Lewandowski, ale z najbliższej odległości uderzył głową niecelnie. W odpowiedzi atakował Müller, ale choć przeszedł Schmelzera, nie zdołał dokładnie dograć. Po chwili znowu atakował Bayern – Gomez dostał piłkę od Kroosa i postanowił strzelić z piętnastu metrów, piłka minęła jednak bramkę. Po drugiej stronie znowu wszystko poszło szybko – Lewandowski dograł do Kagawy, który w sytuacji sam na sam próbował przelobować Manuela Neuera, ten jednak wybił piłkę. Dobitka Mario Götzego przeszła obok pustej bramki. Chwilę później drugą żółtą kartkę w meczu za faul na Svenie Benderze zobaczył Holger Badstuber.
W 65. minucie wreszcie otworzył się wynik spotkania – po rozegraniu piłki z Kagawą, ta dostała się wysoko w powietrze, a otoczony obrońcami Götze wykorzystał ich dezorientację i wbił piłkę do siatki z najbliższej odległości. Bayern próbował odpowiedzieć, ale znowu bezskutecznie. Niedokładności i niepewność wkradły się w grę „Bawarczyków”, co Borussia starała się wykorzystać. W 74. minucie do siatki po kontrataku trafił Robert Lewandowski – znajdował się jednak na pozycji spalonej, przez co gola nie uznano. Po drugiej stronie boiska z dystansu strzelał Luiz Gustavo – ale piłkę wybił na rzut rożny Weidenfeller. „BVB” starała się ponownie zaatakować, Bayern – w którym wcześniej w miejsce Robbena i Müllera na boisko weszli Alaba i Olić – przechwycił jednak piłkę i wyprowadził groźną akcję, Ribery przegrał jednak pojedynek z Weidenfellerem. Jupp Heynckes postawił wszystko na jedną kartę i wprowadził za Rafinhę Nilsa Petersena. „Bawarczycy” starali się wyrównać, a po rzucie wolnym Holgera Badstubera piłka poszybowała tuż nad bramką.








