Przed nami ostatnia, siedemnasta kolejka jesiennej rundy rozgrywek niemieckiej Bundesligi. Rundy, która przyniosła wiele niespodzianek, wśród których najważniejszą stanowi fenomenalna forma piłkarzy Borussii Dortmund. Ekipa z Signal-Iduna-Park stoi przed szansą pobicia dwóch rekordów ligi…
Borussia kończy rundę marzeń
W sobotnie popołudnie Borussia Dortmund zmierzy się na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt. Niezależnie od wyniku i stylu, w jakim zaprezentują się dortmundczycy, już teraz można obdarzyć ich mianem bohaterów tej połówki sezonu. Dość powiedzieć, iż zespół z Westfalii, wygrywając osiem ostatnich wyjazdowych spotkań z rzędu, wyrównał najlepsze osiągnięcie należące do Bayernu Monachium. Zwyciężając kolejny mecz, może stać się samodzielnym liderem w tej klasyfikacji.
Ponadto ekipa, w której występuje trzech naszych rodaków, może ustalić jeszcze jeden rekord. Obecny należy również do Bayernu Monachium, który w sezonie 2005/2006 w pierwszych siedemnastu spotkaniach zgromadził liczbę 44 oczek. „BVB” posiada obecnie na swoim koncie 43 punkty, jednak poparte są one znacznie lepszym stosunkiem bramkowym, niż miało to miejsce za sprawą „Bawarczyków” w tamtym czasie.
Za piłkarzami z Signal-Iduna-Park w nadchodzącym starciu przemawia nie tylko forma (15 meczów bez porażki, w tym 14 zwycięstw oraz jeden remis), ale również historia spotkań obu drużyn. W myśl tej statystyki frankfurtczycy wygrali 26 razy, przy 35 zwycięstwach gości oraz 15 remisach. Bilans bramkowy to 104:138 dla dortmundczyków. Miejmy nadzieję że zostanie on poprawiony za sprawą któregoś z Polaków, którzy wraz z resztą zespołu zapisują się właśnie do historii Bundesligi.
Bayer przyjeżdża do Freiburga
Spotkanie Bayeru z Freiburgiem to w odróżnieniu od ostatniego opisywanego w tej zapowiedzi spotkania będzie starcie dwóch drużyn, które przyniosły w obecnej rundzie swoim sympatykom bardzo wiele radości. „Aptekarze” jako jedyni obok dortmundczyków sprostali pokładanym w nich nadziejom i zajmują pozycję wicelidera Bundesligi. Ekipa z Leverkusen prezentuje ostatnio bardzo dobrą formę, jest niepokonana od siedmiu meczów i zaliczyła w nich dwa remisy oraz pięć zwycięstw. Dobra forma zespołu z BayArena staje się powoli jesienną tradycją tego klubu. Rok temu jako niepokonany został on mistrzem rundy jesiennej.
Postawę Freiburga należy rozpatrywać natomiast w kategorii jednej z największych pozytywnych niespodzianek tego sezonu. Drużyna zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli, notując dziewięć zwycięstw, czyli tyle, ile w całym poprzednim sezonie. W ostatnich ośmiu meczach obu zespołów freiburgczycy zdołali wygrać jednak tylko raz, przy sześciu wygranych Bayeru i jednym remisie. To zestawienie oraz atut własnego boiska stawiają ekipę prowadzoną przez Juppa Heynckesa w roli faworyta niedzielnej potyczki.
Stuttgart – Bayern, czyli mecz rozczarowań
Ostatnim meczem nadchodzącej kolejki, a zarazem mijającej rundy, będzie spotkanie VfB Stuttgart – Bayern Monachium. Starcie dwóch legend niemieckiej piłki, które dostarczyły swoim sympatykom podczas jesieni sporych rozczarowań. Gospodarze przez swoją fatalną formę zajmują obecnie przedostatnie miejsce w tabeli. Niedyspozycja zespołu zaowocowała zmianą trenera. Jensa Kellera zastąpił Bruno Labbadia, dla którego jest to czwarty klub w karierze szkoleniowej (w żadnym z miejsc pracy Labbadia nie zadomowił się na dłużej niż rok). Trzeba przyznać, iż nowy szkoleniowiec bardzo dobrze rozpoczął pracę z zespołem, bo od wygranej 5:1 nad Odense BK, w rozgrywkach Ligi Europejskiej.








