Borussia Dortmund ma za sobą świetny okres – zwycięstwa nad Bayernem Monachium i Realem Madryt odniesione w ciągu kilku dni, to spory sukces. Podopieczni Kloppa podtrzymują tą świetną passę i zagrają w finale Pucharu Niemiec!
Ligowy mecz pomiędzy tymi ekipami, który odbył się na początku kwietnia, nie ułożył się po myśli „Wilków”, które nie były stroną słabszą, ale jednak przegrały 1:2. To jedyna porażka, jaką poniósł Wolfsburg w sześciu poprzednich spotkaniach. Robert Lewandowski zapowiadał przed meczem pucharowym, że chciałby godnie się pożegnać z Dortmundem – najlepiej wygrywając puchar Niemiec.
Bardzo mocny personalnie Wolfsburg stanął naprzeciw Borussii świadom swoich możliwości. „Wilki” tanio nie zamierzały sprzedać skóry, ruszyły do zdecydowanych ataków. Przez początkowy fragment spotkania, mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, mało było gry w środku pola. Dużo zamieszania robił zawodnik Borussii Marco Reus, po drugiej stronie najwięcej zagrożenia stwarzał De Bruyne, któremu jednak jeszcze trochę brakuje, by strzelać bramki. Takiego problemu nie ma Henrikh Mchitarjan, który ostatnio strzela na zawołanie. W 12. minucie strzelił z dystansu, a piłka tuż przy słupku wpadła do siatki gości.
Wolfsburg nie wyglądał na przybitego utratą bramki – dalej próbował zdobyć gola. Dużo swoich szans mieli podopieczni Dietera Heckinga. O swoją zdobycz mogli pokusić się ze stałych fragmentów gry, których mieli zdecydowanie więcej od Borussii. W 20. Minucie wymarzoną szansę na zdobycie bramki miał młody Belg Kevin De Bruyne, jednak nie udało mu się pokonać Weidenfellera. Zmarnowane sytuacje się mszczą i potwierdzeniem tego jest gol w 42. Minucie Roberta Lewandowskiego – 100 w barwach Borussii Dortmund. Do przerwy 2:0 dla gospodarzy.
Po zmianie stron, w 50. minucie meczu Wolfsbrug miał wyborną szansę na bramkę kontaktową, jednak Arnold nie potrafił zmieścić piłki do pustej bramki gospodarzy. Trzy minuty później doskonałą szansę miała Borussia Dortmund, ale sędzia meczu gwizdnął zagranie ręką Roberta Lewandowskiego. O pomstę do nieba wołały marnowane sytuacje gości. W 75. minucie spotkania wyborną szansę zmarnował Malanda, nie jest to pierwsza taka okazja, której nie wykorzystał w tym meczu Wolfsburg. W 80. minucie kolejna nieprawdopodobna obrona bramkarza Borussii, ale też niebywała nieporadność napastników gości. Nie mieli dziś szczęścia piłkarze z Wolfsburga, ale marnując takie okazje nie można myśleć o finale Pucharu Niemiec.
Borussia Dortmund wygrywa 2:0, ale może mimo wszystko mówić o szczęściu, bo gdyby Wolfsburg wykorzystał, któreś ze swoich szans, to wynik mógłby być inny. Problem ma Adam Nawałka, bo nie będzie mógł skorzystać z trójki Polaków w majowym meczu przeciwko reprezentacji Niemiec. Miejmy jednak nadzieję, że ponownie nasi rodacy pokażą się z dobrej strony w wielkim finale.
Składy:
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Hummels, Piszczek, Sokratis, Durm – Kehl, Mhitarjan(72’ Kirch), Reus(89’Schieber), Grosskreutz, Jojić – Lewandowski(85’ Aubemayang).










