W weekend niewielu reprezentantów Polski popisało się spektakularnymi występami w ligach zagranicznych. Głośniej było o tych, którzy z różnych powodów nie łapią się do kadry prowadzonej przez Adama Nawałkę.
Robert Lewandowski, który latem przeniósł się z Borussii Dortmund do broniącego tytułu Bayernu Monachium, dobrze wspomina występy przeciwko Hercie Berlin. W poprzednim sezonie Polski napastnik zdobył dwie bramki przeciwko „Starej Damie”, czym zapewnił sobie tytuł króla strzelców. Piątkowe spotkanie z Herthą, już w barwach Bayernu, tak miło wspominane nie będzie. Co prawda Bawarczycy nie rozbili Herthy, ale zgodnie z planem dorzucili kolejne punkty do swojego dorobku. Najlepszym graczem spotkania był Arjen Robben, strzelec jedynego gola i motor napędowy ofensywnych akcji gości. W opinii dziennikarzy komentujących to spotkanie Polak znalazł się na przeciwnym biegunie do dynamicznego Holendra i otrzymał niskie noty. „Bild” i „Sportal” zgodnie przyznały mu „4″ (1 to „klasa światowa”, 6 to „katastrofa”), natomiast regionalny „Abendzeitung-Muenchen” był jeszcze bardziej surowy i dał 26-latkowi zaledwie „5″. Lewandowski przyznał, że warunki w Berlinie nie były optymalne, panował mróz i na pewno gra nie była łatwa. Miejmy nadzieję, że to ostatni tak słaby występ Polaka w barwach Bayernu.
Bramkę w Bundeslidze zaliczył skłócony z Adamem Nawałką Eugen Polanski. Defensywny pomocnik Hoffenheim popisał się atomowym uderzeniem zza pola karnego i pokonał bramkarza Hannoveru. Gol zawodnika z polskimi korzeniami walnie przyczynił się do zwycięstwa „Wieśniaków” w bardzo atrakcyjnym dla kibica meczu. W Hoffenheim padło aż siedem bramek!
Asyst i bramek nie zdobywa, ale może liczyć na uznanie kibiców. Artur Boruc rozegrał w tym sezonie dwanaście spotkań na zapleczu Premier League, podczas których udało mu się zachować siedem czystych kont. Bardzo wysoka forma Polaka wpłynęła pozytywnie na cały zespół. Popularne „Wisienki” zajmują aktualnie czwarte miejsce w tabeli z zaledwie dwoma punktami straty do liderującego stawce Derby County. Nagroda dla piłkarza miesiąca Bournemouth jest sponsorowana przez wieloletniego partnera klubu Michaela Matthewsa, który jest właścicielem znanego zakładu jubilerskiego.











