W sobotę Legia Warszawa podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Wszyscy kibice zastanawiają się jednak, jaki skład wystawi trener Maciej Skorża.
Pewni występu mogą być jedynie przedstawiciele defensywy, którzy w ostatnich meczach nie zawodzili. Dusan Kuciak, Maciej Żewłakow, Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz i Jakub Wawrzyniak znakomicie się sprawują i nie ma sensu ich zmieniać. Wie o tym także trener, ponieważ wystawia ich regularnie, odkąd klub opuścił Marcin Komorowski. W efekcie czego warszawianie nie stracili gola w dwóch owych pojedynkach.
Ciekawie zapowiada się natomiast rywalizacja w środku pola, gdzie po odejściu Macieja Rybusa jest pełno znaków zapytania. Jedynym niezastąpionym wydaje się najmłodszy w tym gronie Rafał Wolski. Młodzian może grać zarówno w środku pola, jak i na skrzydle. Ale teraz zaczynają się schody. Nie wiadomo, czy Skorża zdecyduje się wystawić Miroslava Radovicia. Serb nie jest jeszcze gotowy do powrotu po kontuzji. – Czekamy na jego powrót do wysokiej formy.
Te słowa trenera mogą oznaczać, że w weekend Radović jeszcze nie zagra. W jego miejsce mogą wskoczyć znajdujący się ostatnio w doskonałej dyspozycji Maciej Kucharczyk czy Nacho Novo. Ale nie wiadomo, czy Hiszpan zaaklimatyzował się już na tyle w polskiej lidze, żeby dać mu szansę gry ponownie od pierwszej minuty. Nie wiadomo też, czy swoją okazję do gry otrzymają Janusz Gol i Jakub Rzeźniczak, ponieważ są oni zagrożeni absencją z powodu żółtych kartek. Trener pewnie będzie miał to na uwadze przy ustalaniu składu. Na jaki jednak się zdecyduje, dowiemy się najpóźniej godzinę przed meczem.










