Władze Gdańska podjęły decyzję, że boisko położone przy hotelu Dwór Oliwski zostanie rozebrane. Na jego miejscu ma powstać parking.
Boisko w Oliwie niedaleko hotelu zostało wybudowane przez Niemiecki Związek Piłki Nożnej i podczas Euro 2012 służyło reprezentacji Niemiec. Po zakończeniu polsko-ukraińskiego turnieju boisko zostało przekazane Dworowi Oliwskiemu, a od początku roku boisko należy do miasta.

Na obiekcie, który miał służyć młodzieży przez cały rok, odbył się tylko trening reprezentacji Polski przed meczem z Urugwajem. Oprócz tego boisko było nieużywane. A korzystać z niego miał klub KS Olivia, którego boisko niedługo zostanie zamienione w parking. To samo ma się stać z obiektem wybudowanym przez Niemców.
– Plan jest taki, żeby boisko przenieść na aleję Hallera, gdzie sukcesywnie będziemy instalować nawierzchnię, bramki, piłkochwyty i ogrodzenie – mówi Grzegorz Pawelec, rzecznik gdańskiego MOSiR-u. – Do końca czerwca boisko powinno zostać całkowicie przeniesione na obiekt, z którego korzysta klub Gedania. W tym czasie trawa przed zrolowaniem musi zostać poddana zabiegom pielęgnacyjnym. Decyzja wynika z faktu niekorzystnej lokalizacji i słabej dostępności komunikacyjnej. Poza tym nie ma tam odpowiedniego zaplecza socjalnego dla młodych piłkarzy, pomieszczeń takich jak prysznic czy szatnia. Przy alei Hallera dzieci i młodzież będą miały zdecydowanie lepsze warunki – tłumaczy Pawelec.
– To absurd – oburza się Olaf Dramowicz, prezes KS Olivia. – To jest profesjonalne boisko treningowe, na którym przez prawie rok nic się nie działo. Rok temu wszyscy cieszyli się z tego prezentu od niemieckiej federacji piłkarskiej i podkreślali, że będzie służył gdańszczanom, a teraz boisko tu się likwiduje. Jeśli faktycznie miejsce, gdzie miała szkolić się młodzież, zamienione zostanie w parking samochodowy, to będzie wielkie nieporozumienie. To taki symbol, jak się w Polsce rujnuje, a nie buduje.
Władze Gdańska twierdzą, że nikt nie był zainteresowany trenowaniem na obiekcie w Oliwie, czemu stanowczo na Twitterze zaprzecza były piłkarz m.in. Lecha Poznań, Grzegorz Król.
– To żadna sensacja, to już było wiadomo po Euro, kilka klubów chciało to wynajmować, dbać o to itd. Nasz klub także. Nasza akademia As.pomorze.pl wysłała nawet pismo, mamy ok. 300 dzieci, obok jest klub Olivia, musimy trenować na orlikach.
Boisko i tak miało zostać zlikwidowane, ale dopiero za cztery lata. Jednak jak zwykle w naszym kraju logika urzędników wygrywa z logiką zwykłych ludzi.