W czwartkowy wieczór Wisła Kraków podejmowała na własnym terenie Jagiellonię Białystok w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Gospodarze pokonali podopiecznych Tomasza Hajty 2:0. Strzelcem dwóch goli był Rafał Boguski.
Obecność Rafała Boguskiego w składzie była lekkim zaskoczeniem dla kibiców, ponieważ trener Wisły miał w odwodzie Sikorskiego i Genkowa. Jak się okazało, nie mógł jednak skorzystać z ich usług, dzięki czemu na boisku pojawił się Boguski, który spisał się znakomicie.
– Naprawdę to był zbieg okoliczności, miał zagrać „Ceco”. Dziś jednak okazało się, że nie może zagrać, i trener wystawił mnie – powiedział Boguski.
Zawodnik grał w meczu z Jagiellonią na pozycji wysuniętego napastnika i ma nadzieję, że częściej będzie miał okazję do gry na tej pozycji.
– Super by było, jakbym w każdym meczu wychodził jako wysunięty napastnik i strzelał dwie bramki. Na pewno tak nie będzie, ale fajnie, że kiedy gram wysuniętego napastnika, to skuteczność jest na właściwym poziomie – skomentował napastnik Wisły Kraków.
Mecz z Jagiellonią wyglądał już znacznie lepiej w porównaniu z postawą krakowskiej ekipy w sobotnim starciu z PGE GKS-em Bełchatów, które zakończyło się wynikiem 0:0.
– Odetchnęliśmy, na pewno będziemy musieli wyciągnąć wnioski z drugiej połowy. Pierwsza połowa była dobra i z agresją, widać było, że każdy z nas walczy o każdą piłkę. Po przerwie coś się zacięło i nad tym trzeba popracować – dodał Rafał Boguski.










