Sebastian Boenisch po długiej przerwie spowodowanej kontuzją wraca do treningów. Obrońca Werderu Brema chciałby jak najszybciej wrócić do gry i wystąpić w meczu reprezentacji Polski z Niemcami.
Boenisch podkreśla, że bardzo zależy mu na tym, by szybko wrócić do gry w reprezentacji. Jak sam podkreśla, ważne dla niego jest to, by regularnie grać w kadrze.

– Jestem częścią tej drużyny, niedługo znowu będę w niej grał, za dwa lub trzy miesiące. To dla mnie fajne uczucie, gdy mogę jeść posiłki z zespołem, rozmawiać z chłopakami, oglądać mecze, widzieć postęp – powiedział obrońca Werderu.
Boenisch zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu z Ukrainą, we wrześniu zeszłego roku. Zawodnik do dziś wspomina to spotkanie. – Pamiętam mój pierwszy mecz z Ukrainą. Gdy wychodziliśmy na rozgrzewkę, trochę się denerwowałem. Potem kibice odśpiewali hymn i za chwilę zastanawiałem się, co się dzieje. Uczucie było niesamowite. Czułem, jak dumni są Polacy. Wtedy na Widzewie było w sumie mało ludzi. Podczas następnego meczu w Krakowie uczucie było jeszcze bardziej niesamowite. I potem to samo w Poznaniu – powiedział.
Dla Boenischa występ w spotkaniu z reprezentacją Niemiec byłby czymś szczególnym, bo to właśnie w tym kraju stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki i gra tam do dziś.
Więcej zdjęć na www.bialoczerwoni.com.pl











