Kuba Błaszczykowski stał się bardzo ważnym graczem dla naszej reprezentacji i do tego nie trzeba nikogo przekonywać. Ostatnio pokazuje piękną i skuteczną grę. Na jego formie można było polegać zarówno w meczu niespodziewanie wygranym z Czechami, jak i tym pechowo przegranym ze Słowacją. W dodatku kibice go uwielbiają. Wielu z nich teraz zastanawia się także, czy nasz czołowy zawodnik ma szansę na transfer do lepszego klubu.
Pochwały dla Kuby płyną ze wszystkich stron. Jego grą zachwyca się dyrektor sportowy Borussii Dortmund – On jest dla nas prawdziwym błogosławieństwem. Jest w stanie dokonywać wielkich rzeczy. Jego wielką siłą jest charyzma i motywacja do gry.
Dużo ciepłych słów płynie również z ust trenera niemieckiego zespołu: – Dla mnie nie ma najmniejszych wątpliwości, że na swojej pozycji Błaszczykowski jest najlepszym piłkarzem Bundesligi. Juergen Klopp dodaje: – Gdyby Kuba był Niemcem, stałby się bardzo łakomym kąskiem dla niemieckiej reprezentacji.
Gdy zawodnik gra dobrze, pojawiają się plotki, że dany gracz może opuścić dotychczasowy klub. Na te sugestie trener naszego reprezentanta mówi: – Jestem zainteresowany tym, żeby Kuba grał u nas jak najdłużej. Kuba jest idolem dla setek tysięcy kibiców Borussii. To jest naprawdę coś.
Dziś już wiadomo, że pozyskaniem Polaka zainteresowane są największe kluby Europy. Najbardziej aktywny, jeśli chodzi o zatrudnienie Kuby, jest Liverpool. Anglicy są gotowi wyłożyć na skrzydłowego naszej reprezentacji 5 milionów funtów.
Tymczasem włodarze klubu z Dortmundu zarzekają się, że nie puszczą Kuby do żadnego klubu. Ale czy aby na pewno? I co na to Błaszczykowski?
Kuba pozostaje skromny: – Wciąż mam jeszcze wiele do pokazania, tkwi we mnie potencjał. Moje największe atuty to dynamika i szybkość, a i tak myślę, że nie wykorzystuję ich jeszcze w pełni.










