Jakub Błaszczykowski zdaje sobie sprawę, że dzisiejsze spotkanie jest tylko meczem towarzyskim, dlatego nie zapowiada agresywnej piłki, ale raczej odstawianie nogi w stykowych sytuacjach.
Borussia Dortmund jest już po zakończeniu bardzo wyczerpującego sezonu. Trud włożony w cały rok rozgrywek był ogromny, ale zdobycie mistrzostwa Niemiec rekompensuje go z jeszcze większą nawiązką. Dodatkowo zawodnicy Borussii skupili się ostatnio na świętowaniu trofeum. Wszystkie te czynniki odbiją się zapewne na dzisiejszym spotkaniu.
– To nasze dzisiejsze spotkanie to mecz towarzyski i doskonale wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Myślę, że także Lech w ten sposób do tego meczu podchodzi. Ważne więc, byśmy sobie nawzajem nie zrobili tym meczu krzywdy. Na pewno nie ma w nas świeżości, bo jesteśmy po sezonie zakończonym zdobyciem mistrzowskiego tytułu. Trochę też w ostatnim czasie ten sukces świętowaliśmy. Fajnie, że takie spotkanie rozgrywane jest w Polsce, gdzie Borussia ma wielu sympatyków. To doskonała promocja dla nas, jak i dla całej Bundesligi – mówił przed meczem Jakub Błaszczykowski.










