W pierwszym niedzielnym spotkaniu w ramach 14. kolejki Premiership Blackburn Rovers pokonał pewnie na własnym stadionie Aston Villę 2:0. Strzelcem obu bramek był Morten Gamst Pedersen.
Aston Villa, pod wodzą nowego trenera Gerrarda Houliera, nie przegrała pięciu ostatnich spotkań. Ponad to w ekipie „The Villans” pojawiła się nowa twarz w postaci Roberta Piresa, którego doświadczenie ma pomóc w osiągnięciu lepszej pozycji w lidze. Atutem Blackburn była gra na własnym podwórku, z którego gospodarze zamierzali skorzystać.
Początek pierwszej połowy był bardzo spokojny, obie drużyny skupiały się w środku pola, prowadząc atak pozycyjny. Każdy szukał najmniejszej luki w obronie przeciwnika i czyhał na jego najmniejszy błąd. Dwie pomyłki obrońców Blackburn Rovers mógł wykorzystać Ashley Young, jednak w pojedynku sam na sam musiał uznać wyższość Paula Robinsona. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i „The Villans” boleśnie się o tym przekonali w końcówce pierwszej połowy, gdy Morten Gamst Pedersen strzałem z rzutu wolnego pokonał Brada Friedela.
Od początku drugiej połowy Aston Villa wzięła się do odrabiania strat. Motorem napędowym akcji ofensywnych i największym zagrożeniem dla bramkarza Rovers był Ashley Young. Utalentowany Anglik, najpierw trafił w poprzeczkę, a później jego kolejny strzał z trudem obronił Paul Robinson. W 67. minucie swoją drugą bramkę zdobył Morten Gamst Pedersen. Norweg swoją nogą zmienił lot piłki uderzonej przez Ryana Nelsena. Kilkadziesiąt sekund później na placu gry zameldował się Robert Pires, jednak nie potrafił on zmienić końcowego rezultatu.










