Dudu Biton to bez wątpienia jeden z najważniejszych zawodników Wisły Kraków w tym sezonie. Mimo że reprezentant Izreala rozpoczyna mecze na ławce rezerwowych, to dzięki jego dobrej dyspozycji mistrzowie Polski gromadzą punkty.
23-letni napastnik został wypożyczony do Wisły Kraków z belgijskiego Charleoi z nadzieją, że regularne występy w pierwszej jedenastce pozwolą mu się rozwinąć. Niestety dla piłkarza, holenderski opiekun mistrza Polski bardziej ceni Cwetana Genkowa, który niestety zawodzi.

Biton od początku sezonu jest zawodnikiem, który mecze rozpoczyna na ławce rezerwowych. Jednak jak się okazało, nawet zmieniając kolegów, Izraelczyk jest w stanie zagwarantować swojemu zespołowi zwycięstwo.
Dzięki dobrej dyspozycji młodego napastnika Wisła Kraków w T-Mobile Ekstraklasie zdobywa bramki, mimo że do tej pory tylko raz zdobyła komplet punktów. O tym jak bardzo wartościowym i zarazem niedocenianym przez Maaskanta piłkarzem jest Biton, świadczy wczorajsze spotkanie z Lechem Poznań. To dzięki reprezentantowi Izraela Wisła Kraków zdobyła komplet punktów.
– W poprzednim sezonie w Izraelu na początku rozgrywek strzeliłem dziewięć z dziesięciu goli dla mojej drużyny. Więc to, że teraz tylko ja strzelam dla Wisły w lidze, nie jest dla mnie czymś dziwnym. Uważam, że jestem trochę szczęściarzem pod tym względem. Nie miałbym jednak nic przeciwko temu, żeby w dzisiejszym meczu gola strzelił Maor albo Andraż – mówił piłkarz o swojej skuteczności.
Wielu obserwatorów uważa, że to głównie od dyspozycji Bitona zależeć będzie skuteczność strzelecka Wisły Kraków w meczach Ligi Europy.











