Żeby wyłonić drugiego finalistę angielskiego Pucharu Ligi, potrzeba było rozegrania dogrywki. W niej lepsi okazali się piłkarze Birmingham, którzy pokonali West Ham United.

Wydawało się, że podopieczni Avrama Granta półfinał ukończą z pozytywnym dla siebie rezultatem. Powody do takich przypuszczeń dał w 32. minucie Carlton Cole, który świetnym strzałem sprzed pola karnego pokonał bramkarza rywala. Stan gry wyrównał się jednak w drugiej połowie, gdyż w 59. minucie udany strzał w kierunku lewego okienka bramki oddał Bowyer. Taki wynik wciąż promował jednak West Ham. Zmobilizowany Roger Johnson zdobył gola na 2:1 w ostatnim kwadransie spotkania. Dużą rolę przy tej bramce odegrał jednak wspomniany Bowyer, który z rzutu rożnego świetnie dośrodkował piłkę w pole karne.
Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była zatem dogrywka. W niej dość szybko swoją klasę potwierdzili podopieczni McLeisha. Po czterech minutach od wznowienia gry po krótkiej przerwie, piłkę w siatce rywala umieścił Craig Gardner. „The Hammers” nie zdołali już odrobić strat. Birmingham zagra w finale na Wembley. Jego rywalem będzie Arsenal, który we wtorek pokonał Ipswich.
Birmingham – West Ham 3:1d. (4:3 w dwumeczu)
Bramki: Bowyer 59’, Johnson 79’, Gardner 94’ – Cole 31’
Birmingham: Foster, Carr, Johnson, Ridgewell, Jiranek, Bowyer, Larsson (Beausejour 101’), Gardner (Murphy 101’), Ferguson, Jerome, Derbyshire (Zigić 46’).
West Ham: Green, Tomkins, Upson, Spector (McCarthy 106’), Faubert, Bridge, Parker, Boa Morte (O’Neil 83’), Noble, Cole, Hines (Dyer 71’).