Menedżer reprezentacji Niemiec, Olivier Bierhoff, stwierdził, że rozgrywki mistrzostw Europy nie będą kręciły się tylko wokół Hiszpanów i Niemców. Były gracz Milanu wyjawił, że o końcowy triumf z pewnością powalczą jeszcze Francuzi oraz Holendrzy.
Podczas ostatniego Euro 2008 finał został rozegrany pomiędzy Hiszpanią a Niemcami. Na kolejnej wielkiej imprezie, mistrzostwach świata 2010, obie te ekipy znów się spotkały, ale tym razem już w półfinale. W obydwu przypadkach minimalnie lepsza okazywała się „La Roja”, która zwyciężała po 1:0.
– Hiszpanie to zdecydowani faworyci tego turnieju. Każdy już mówi o Niemczech i Hiszpanii i o tym, że na pewno zmierzymy się w finale – mówił Niemiec na konferencji prasowej. – Mogę tylko doradzić innym, by byli spokojni, bo takie drużyny jak Holandia czy Francja, która nie przegrała ostatnich 20 spotkań, również są bardzo silne.
– Oczekiwania w Niemczech są niewiarygodnie wielkie. Jednak im większe nadzieje, tym większe ryzyko zawodu. W 2010 roku mieliśmy bardzo młodą drużynę, ale i tak pokazaliśmy, na co nas stać, szczególnie w meczach z Holandią czy Brazylią. Wiemy jednak, że wciąż musimy nad sobą pracować, mimo że mamy wielki potencjał – zakończył Olivier Bierhoff.









