Jarosław Bieniuk nie był w dobrym nastroju po dzisiejszych derbach Łodzi, w których Widzew przegrał z ŁKS-em 1:0. Zawodnik twierdzi, że kontrowersyjna czerwona kartka dla Piotra Grzelczaka ustawiła mecz, a jego drużyna przegrała niezasłużenie.

61. derby Łodzi kończą się porażką Widzewa.
Smutny to wieczór dla nas. Przegraliśmy spotkanie, choć wydawało się, że z przebiegu meczu nie powinniśmy przegrać. Nie wiem, czy ta kartka ustawiła mecz. Chyba tak. Do momentu, kiedy Piotrek był na boisku, nic nie wskazywało na to, że możemy ten mecz przegrać. Czy ta kartka była słuszna? Tego nie wiem. Według mojej oceny nie była słuszna, ale muszę to zobaczyć na spokojnie w telewizji. Potem graliśmy w dziesiątkę, popełniliśmy i nie byliśmy w stanie się podnieść po tej bramce i zdobyć gola.
Szkoda chyba trochę tej porażki, zwłaszcza że przez długi czas mecz układał się na remis.
Przegraliśmy przed własną publicznością, pierwszy raz od roku i do tego jeszcze w derbach. Sytuacja jest dla nas nieciekawa. Ten mecz ułożył się niekorzystnie dla nas w drugiej połowie. Kontrowersyjna czerwona kartka dla Piotrka Grzelczaka i to spotkanie przestało nam się układać. Grając w dziesiątkę, nie ustrzegliśmy się jednego błędu w obronie i stąd ten wynik.
W końcówce mieliście jednak kilka okazji na doprowadzenie do wyrównania.
Ostatnie minuty to nasze dramatyczne ataki, rzuciliśmy wszystko na jedną kartę. Staraliśmy się strzelić tego jednego gola, niestety, nie udało się.
To Wasza druga porażka z rzędu, w poprzedniej kolejce przegraliście z Ruchem Chorzów.
Mecz z Ruchem był na pewno naszym najsłabszym meczem w tym sezonie. To dzisiejsze spotkanie, do tej sytuacji z czerwoną kartką, układało się dla nas całkiem dobrze. Mieliśmy swoje sytuacje, więcej niż ŁKS, kontrolowaliśmy grę.
Sędzia pomagał którejś ze stron?
Moim zdaniem Grzelczak nie faulował na żółtą kartkę. Sędzia pochopnie dawał nam w pierwszej połowie kartki. Trudno mi oceniać tak na gorąco, uważam, że przegraliśmy dziś niezasłużenie. Jednak przegraliśmy, trzeba posypać głowy popiołem. Ale naprawdę kontrowersyjna sytuacja, w dziesiątkę niełatwo jest wygrywać, a nawet remisować.
Można powiedzieć, że przegraliście przez sędziego?
Nie, nie oszukujmy się, takie mecze się zdarzają, takie rzeczy się zdarzają, czerwone kartki się też zdarzają. Z boiska wydawało mi się, że sędzia pochopnie dał tę czerwoną kartkę, ale muszę zobaczyć powtórkę.











