„Czeski Messi”, „słowacki Ronaldo”, „ukraiński Frank Lampard” – takie informacje często pojawiały się w polskiej prasie na temat wzmocnień polskich klubów. Zazwyczaj chodziło o zawodników świetnie rozreklamowanych przez swoich menedżerów, a jednak słabych piłkarsko. Ten zanikający ostatnimi czasy trend w polskim skautingu przypomniało Podbeskidzie, podpisując kontrakt z nazwijmy to: hinduskim Vincentem Kompanym.
Kiedyś Korona Kielce zakontraktowała złote dziecko serbskiego futbolu – Nikona „El Maestro” Jevticia. Chłopak miał za sobą epizody w: Schalke 04, Valencii i Austrii Wiedeń, a klub wiązał z nim spore nadzieje. Eksperyment nie wypalił, ponieważ 22-letni obecnie gracz nie wyróżniał się niczym nawet w zespole Młodej Ekstraklasy i po trzech miesiącach zdecydowano się z nim pożegnać. – Niewiele wskazywało na to, że może grać w pierwszej drużynie – mówił wówczas dyrektor sportowy Korony, co wydaje się eufemistycznym określeniem skali talentu Jevticia. Obecnie chłopak gra w SV Mitterndorf, występującym w niższych ligach w Austrii. Teraz drogą Korony idzie Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Swoją drogą podobieństwa pomiędzy Koroną i Podbeskidziem to ciekawa sprawa. Klub z Bielska sprowadził do siebie swego czasu Leszka Ojrzyńskiego i kilku graczy z podstawowego składu „Złocisto-Krwistych”, a nowo wybudowany stadion jest łudząco podobny do tego w Kielcach. Czyżby współpracę z młodocianymi gwiazdami także podglądano w stolicy świętokrzyskiego? Kontrakt z Podbeskidziem podpisał właśnie 16-letni Hindus, Abnet Bharti, który wcześniej występował w młodzieżowej drużynie Realu Valladolid.
https://twitter.com/abibharti/status/614452742480859136
Bharti podobnie jak „El Maestro” to wydawałoby się znana postać w europejskim futbolu. Natrafiłem nawet na artykuł o nim w uznanym brytyjskim serwisie Goal.com. Dowiadujemy się z niego, że chłopak ma za sobą burzliwą przeszłość. Wychowywał się w Singapurze i Nigerii, gdzie był zawodnikiem tamtejszej akademii piłkarskiej. Bharti był podobno wyróżniającym się zawodnikiem, pomimo tego, że jego pozycja na boisku często była zmieniana. W Shastri FC był napastnikiem, a kiedy trafił do Geylang United, cofnięto go na pozycję defensywnego pomocnika. Po sezonie przeniósł się do Balestier Khalsa FC, w którym zauważyli go skauci Valladolidu. Przyznajcie, że to całkiem doświadczony zawodnik jak na szesnastolatka.
– To dla mnie świetna okazja do zbierania nowych doświadczeń. Mam nadzieję, że przygoda w Hiszpanii pomoże mi zostać profesjonalnym piłkarzem. Tutejsi zawodnicy są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie – mówił podekscytowany szesnastolatek.
Talent Bhratiego pozwolił mu na występy z zespołem do lat dziewiętnastu. Po siedmiu miesiącach spędzonych w Hiszpanii młody Hindus wzbudził podobno zainteresowanie: Eintrachtu Frankfurt, SV Dramstadt, TSV Monachium. Jak donosi Sportskeeda.com, zawodnikiem zachwyceni są przedstawiciele Anderlechtu Bruksela, jednak kontrakt z nim chcą podpisać dopiero, kiedy ten skończy osiemnaście lat. Jak na razie stoper trafia do Podbeskidzia, o którym na swoim Twitterze napisał, że to bardzo dobry klub. W następnym tweetcie stwierdził, że odczuwa różnicę pomiędzy grą z juniorami a mierzeniem swoich sił w starciach z seniorami.











