Młodzieżowa reprezentacja Białorusi pokonała swoich rówieśników z Czech i zdobyła brązowy medal na rozgrywanych w Danii mistrzostwach Europy U-21. Jedynego gola, tuż przed końcem spotkania, zdobył Jegor Filipenko.
Reprezentantom Białorusi udało się chociaż w minimalnym stopniu zrehabilitować za pechową porażkę w półfinałowym starciu z Hiszpanami. Przypomnijmy, że podopieczni Hieorhija Kandracjewa, mimo długiego prowadzenia, przegrali po dogrywce z naszpikowaną gwiazdami hiszpańską młodzieżówką 1:3.

W meczu pocieszenia rywalem Białorusi, w pierwszym składzie której wybiegł na boisko piłkarz Wisły Kraków, Michaił Siwakow, byli Czesi. Mecz miał wyrównany przebieg. Częściej do sytuacji strzeleckich dochodzili nasi południowi sąsiedzi, ale również Białorusini mogli pokusić się o zdobycie bramki.
Kluczowym momentem meczu była druga żółta kartka dla Lukasa Vachy. Kiedy w 75. minucie piłkarz reprezentacji Czech powędrował do szatni, było już jasne, że to Białorusini mają zdecydowanie większe szanse na wygraną, a ich rywale będą się raczej starali utrzymać remis aż do rzutów karnych.
Grający w przewadze Białorusini nie zmarnowali okazji. Tuż przed końcem spotkania szalę zwycięstwa na ich stronę przechylił Jegor Filipenko. Urodzony w Mińsku piłkarz dał swojej drużynie gola dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry.
Mecz o trzecie miejsce stanowił przedsmak przewidzianego na 20:45 starcia Hiszpanów ze Szwajcarami. Faworytami są z pewnością gracze Luisa Milli z dotychczasowym liderem klasyfikacji strzelców, Adrianem Lopezem, na czele.











