– Trzeba szanować punkty zdobyte w Białymstoku i Poznaniu, bo niejeden potentat tam się potknie – twierdzi Stefan Białas.
Były trener Legii pochwalił też Dusana Kuciaka, który według niego jest największym wzmocnieniem klubu z Łazienkowskiej.
Białas oprócz chwalenia rezultatów, jakie osiągnęli legioniści w Białymstoku i Poznania, zwrócił uwagę na ich dobrą grę, w której według niego brakowało jedynie skuteczności.
– Nie uważam, aby wyjazdowe remisy z Lechem i Jagiellonią były słabymi rezultatami. Legia zagrała w tych meczach dobrze, ale zabrakło jej skuteczności. Białystok i Poznań są trudnymi terenami i tam niejeden faworyt do mistrzostwa zaliczy w tym sezonie wpadkę. Trzeba szanować te punkty, ponieważ w ostatecznym rozrachunku mogą mieć olbrzymią wartość – powiedział Białas.

Były szkoleniowiec warszawskiej Legii nie żałował komplementów Kuciakowi, Radoviciowi, Wawrzyniakowi i Komorowskiemu. Szczególnie pochwalony został słowacki golkiper, który jest ostatnio liderem defensywy w zespole prowadzonym przez Macieja Skorżę.
– Od początku sezonu wiele mówiło się o transferach Michała Żewłakowa i Danileja Ljuboi, tymczasem ostatnie miesiące pokazują, że największym wzmocnieniem warszawskiego zespołu jest Dusan Kuciak. Słowak potwierdza, że jest zawodnikiem o wielkich umiejętnościach. Doskonale prezentuje się zarówno w ekstraklasie, jak i Lidze Europy. W październiku puścił zaledwie jednego gola – chwalił były trener Legii.
– O ile Kuciak decyduje o grze defensywnej, tak liderem w ofensywie stał się Miroslav Radović. Serb w Lidze Europy strzela gole jak na zawołanie i obecnie ma siedem bramek zdobytych w meczach z wymagającymi rywalami. Cieszę się, że w tym sezonie on, Jakub Wawrzyniak i Marcin Komorowski potrafili wznieść się na wyżyny umiejętności, chociaż jeszcze rok temu niewielu widziało ich w tym zespole – zakończył Białas.











