Nie tylko Borussia Dortmund przegrała dziś w kiepskim stylu. Uczynili to również piłkarze z M’Gladbach. Jednak w przeciwieństwie do swojej imienniczki „Źrebaki” nie miały momentów dobrych. Przez całe spotkanie były zdecydowanie gorsze i zasłużenie przegrały 4:0.
Od początku meczu to Werder starał się konstruować akcje i prowadzić grę. Objąć prowadzenie mógł po strzale Hunta, ale po złym wybiciu ter Stegena pogubił się Petersen i nie dobił piłki. Chwilę później gola mogli zdobyć goście, ale po kornerze Nordtveit trafił w poprzeczkę. W 36. minucie po rzucie rożnym piłka dotarła na długi słupek, a tam doszedł do niej Nils Petersen i głową skierował ją do siatki. Źle zachowała się cała obrona, łącznie z wychodzącym z bramki ter Stegenem. Pod koniec pierwszej połowy Hunt zagrał świetną piłkę pomiędzy obrońcami do Arnautovicia, który w sytuacji sam na sam kapitalnie podciął futbolówkę nad bramkarzem.
Borussia była beznadziejna, nie potrafiła przeprowadzić składnej akcji, traciła piłkę na własnej połowie i popełniała głupie błędy. W 76. minucie Arnautović przebiegł pół boiska z futbolówką, ograł dwóch rywali i zagrał w pole bramkowe do Füllkruga, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Nie miał problemu ze zdobyciem gola. Wynik spotkania ustalił Junuzović. Po rzucie rożnym i wybiciu Austriak przed polem karnym kapitalnie przyjął piłkę w powietrzu piętą i oddał strzał, który przeleciał między nogami rywali i wpadł do bramki.
„Źrebaki” zagrały kolejny słaby mecz i w niczym nie przypominają zespołu z poprzedniego sezonu. Dwunaste miejsce, które zajmują, w zupełności odzwierciedla ich obecną formę. Z kolei Werder dzięki drugiemu zwycięstwu z rzędu pnie się w górę tabeli.








