Przełożony mecz 18. kolejki Premier League pomiędzy Wigan Athletic a Boltonem Wanderers zakończył się bezbramkowym remisem. Nie obyło się jednak bez kilku ciekawych akcji oraz prób zdobycia gola.
Pierwsza połowa bez wątpienia należała do gospodarzy, mimo że jako pierwsi pokazali się gracze Boltonu. Chung-Yong Lee oddał strzał, który nie znalazł drogi do bramki Kirklanda. Później inicjatywę przejęli gospodarze. Po kwadransie „zapoznawania się” z przeciwnikiem piłkarze Roberto Martineza ruszyli do ataku. W 20. minucie dynamicznym rajdem, ze skrzydła do środka pola karnego, popisał się Charles N’Zogbia. Francuski pomocnik przedarł się przez dwóch obrońców i zdążył oddać niebezpieczny strzał. Bramkarz Boltonu odprowadził piłkę wzrokiem, by ta po chwili mogła uderzyć w słupek i wrócić na plac gry. Wspomniany pomocnik dał się we znaki obrońcom „The Trotters” ponownie w 31. minucie meczu. N’Zogbia błyskotliwym dryblingiem pokonał Taylora i wywalczył kolejny rzut rożny.
Druga część pierwszej połowy to wyrywkowe próby obydwu zespołów. W ekipie gości na uwagę zasłużył Koreańczyk Lee, którego świetne dośrodkowanie przeciął Caldwell, posyłając piłkę za bramkę. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry oddano jeszcze jeden strzał na bramkę Boltonu. Zza pola karnego próbował Marcelo Moreno.
Druga część spotkania była o wiele atrakcyjniejszym widowiskiem. Już na samym początku gospodarze byli blisko bramki samobójczej. Po raz kolejny Caldwell przeciął dośrodkowanie przeciwnika, a piłka trafiła w boczną siatkę Chrisa Kirklanda. W 50. minucie wprowadzono pierwszą zmianę. Z boiska zszedł Titus Bramble, a pojawił się Jason Scotland. Ta ofensywna zmiana pobudziła do gry piłkarzy Martineza. Już dziesięć minut później strzałem głową popisał się Hugo Rodallega.
W 70. minucie na boisku pojawił się Vladimir Weiss. Zastąpił on aktywnego w pierwszej połowie Koreańczyka Lee. Po tej zmianie piłkarze Gary’ego Megsona złapali wiatr w żagle. Już w następnej minucie, po podaniu Elmandera, w słupek strzelił Matthew Taylor. W 75. minucie Taylor znowu groźnie strzelił, tym razem piłka trafiła w boczną siatkę gospodarzy. Zaledwie pięć minut później do głosu doszli gracze „The Lactics”. Przewrotką popisał się Rodallega. Niestety piłka po jego strzale poszybowała nad bramką.
Na pierwszą kartkę meczu musieliśmy czekać do 81. minuty. Wtedy żółty kartonik obejrzał Fabrice Muamba po faulu na N’Zogbii. Kilka minut później doszło do dwóch zmian. W zespole Megsona Gardnera zastąpił Cohen, a Taylora młody Jack Wilshere. Przed końcowym gwizdkiem kolejnym wspaniałym rajdem popisał się Charles N’Zogbia, po którego podaniu piłkę w boczną siatkę posłał Victor Moses.










