W sobotę odbyło się sześć meczów 36. kolejki francuskiej Ligue 1. W Marsylii miejscowy OM pokonał Toulouse 2:1 i zachował jeszcze cień nadziei na mistrzostwo Francji. Ważne wyjazdowe zwycięstwa odniosły drużyny Sochaux i Troyes. Trzy punkty do swojego dorobku mogą dopisać również ekipy Bastii i Valenciennes.
Olympique Marsylia 2:1 Toulouse FC

Mecz ten mógł zdecydować o mistrzostwie Francji. Tak się jednak nie stało, ponieważ Marsylia zasłużenie pokonała zespół Toulouse i zbliżyła się do PSG na cztery oczka (paryżanie jutro zagrają swoje spotkanie). Bohaterem sobotniego meczu okazał się Andre Ayew, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po stronie OM. Najpierw w 45. minucie otworzył wynik spotkania, a 62. minucie podwyższył na 2:0. Zawodnicy z Tuluzy nie poddali się bez walki i w 82. minucie wprowadzony w drugiej części spotkania Ben Basat strzelił bramkę kontaktową. Mimo ataków drużyny gości gol ten okazał się tylko honorowym. Trzy punkty zostały na Velodrome i znacznie przybliżają Marsylię do wicemistrzostwa.
AC Ajaccio 0:1 ESTAC Troyes
W meczu na Korsyce Ajaccio chciało przypieczętować utrzymanie się w L1, a Troyes pragnęło przedłużyć swoje szanse na pozostanie w lidze. Gości podeszli do meczu z nastawieniem defensywnym, licząc na kontrataki i stałe fragmenty gry. I właśnie w 18. minucie po rzucie rożnym Troyes głową do siatki gospodarzy trafił Jarjat. Od tej chwili piłkarze z Aube jeszcze bardziej oddali pole gry miejscowym i ustawili się za podwójną gardą. Jednak ataki Ajaccio były nieskuteczne aż do samego końca spotkania, które zakończyło się upragnionym zwycięstwem Troyes. Sytuacja gości w tabeli bardzo się poprawiła i na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mają oni już tylko punkt straty do bezpiecznej, 17. lokaty.
SC Bastia 3:1 Montpellier HSC

W innym meczu, który odbył się również na Korysce, SC Bastia pokonała mistrzów Francji, Montpellier HSC. Mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, którzy w 16. minucie za sprawą Beauvue wyszli na prowadzenie. Kwadrans później Utaka wyrównał stan pojedynku. Jednak radość gości nie trwała długo, bo już minutę później było 2:1 dla Bastii i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej połowie wydawało się, że Montpellier kontroluje przebieg spotkania, a bramka wyrównująca jest tylko kwestią czas. Nic bardziej mylnego. Bastia dobrze się broniła i wyprowadzała groźne kontry. W samej końcówce po jednym z ataków gospodarze wywalczyli rzut rożny. Po nim swoją drugą bramkę głową w tym meczu zdobył Modeste i podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Montpellier nie było w stanie odpowiedzieć w żaden sposób i Bastia dopisała do swojego dorobku trzy oczka.












