Pomimo sporej przewagi, zawodnicy Tottenhamu nie zdołali strzelić bramki West Hamowi. Podopieczni Avrama Granta zdobyli cenny punkt w walce o utrzymanie.

„Spurs” mieli szansę, żeby zbliżyć się do pierwszej czwórki ligi. Nie zdołali jednak wykorzystać okazji, choć „The Hammers” w dużej mierze osiągnęli remis tylko dzięki dobrej postawie w defensywie. Układ czołówki tabeli będzie więc teraz zależał przede wszystkim od meczu Chelsea z Manchesterem City. W przypadku wygranej tych drugich, pierwsza trójka nieco odskoczy, a „The Blues” znowu będą w zasięgu Tottenhamu.
Mecz zaczął się dla podopiecznych Redknappa dość dobrze. Michael Dawson trafił w poprzeczkę. Zawodnicy West Hamu na początku również próbowali pokonać Gomesa, widoczny był Carlton Cole, czasami również Demba Ba. W świetnej formie był bramkarz Robert Green, który nie dał się pokonać między innymi Bale’owi, który miał dobrą okazję przy rzucie wolnym. Szanse na gola miał również Defoe, lecz goście byli zbyt zgrani w defensywie. W pierwszym meczu 30. kolejki Premier League nie padły bramki.











