W Warszawie pojawił się już Bartosz Bereszyński, nowy nabytek stołecznej Legii. Były zawodnik Lecha Poznań stwierdził, że jego przeprowadzka do stolicy to krok do przodu w jego karierze.
Bereszyński nie ukrywa, że jego transfer do Legii był bardzo dobrze przemyślany. Gdy „Wojskowi” złożyli ofertę pomocnikowi, do akcji wkroczył Lech, który zaproponował mu nową umowę. – Legia zgłosiła się po mnie na początku stycznia, kiedy rozpoczęto okienko transferowe. Po otrzymaniu konkretnej propozycji zacząłem poważnie zastanawiać się nad przenosinami do Warszawy. W tym samym czasie Lech przedstawił mi ofertę przedłużenia umowy. Kiedy rozważyłem wszystkie za i przeciw, uznałem, że przenosiny na Łazienkowską 3 będą najbardziej korzystne dla mojego rozwoju sportowego – wytłumaczył Bereszyński.

W każdym okienku transferowym z Legii odchodzą piłkarze, którzy trafiają do najsilniejszych lig w Europie. Nowy nabytek stołecznej drużyny doskonale zdaje sobie z tego sprawę, jednak na razie skupia się tylko na występach w Legii. – Każdy na początku kariery marzy o występach w najsilniejszych ligach na świecie. Z drugiej strony ciągle się rozwijam. Przechodząc do Legii, wykonałem krok do przodu. Chcę pracować i rozwijać się, i podnosić swoje umiejętności. Podpisałem umowę na trzy lata i dam z siebie wszystko na boisku, a jeżeli pojawi się jakaś oferta, to na pewno ją przeanalizuję. To są jednak tylko gdybania, bo w tej chwili zaczynam przygodę w klubie z Warszawy – powiedział.
Kadra Legii jest duża, co z pewnością zwiększa konkurencję. Bereszyński nie boi się rywalizacji, która jego zdaniem podnosi umiejętności zawodników. – Przyszedłem tutaj, aby grać regularnie. Gdybym tak nie uważał, to zostałbym w Poznaniu. Mogę pomóc Legii. Podczas treningów, sparingów oraz na obozie postaram przekonać do siebie trenera i cały sztab szkoleniowy. Zrobię wszystko, aby wywalczyć miejsce w składzie – zakończył.











