W niedzielnym starciu Pucharu Anglii Manchester United pokonał Liverpool. Spotkanie to sędziował dobrze znany Polakom Howard Webb, który podyktował rzut karny wykorzystany na zdobycie jedynego gola. Według Dimitara Berbatowa „jedenastka” jego klubowi się należała.

– Rzut karny oczywiście był. Mój kontakt z przeciwnikiem był wystarczający, by zakłócić moją równowagę. Wszyscy wiedzą, że nie należę do piłkarzy nabierających sędziów na faule w „szesnastce”. Liverpool pokazał dobrą grę, a najlepszy w jego składzie był bramkarz Reina, który zaliczył kilka udanych interwencji. Jednak w każdym elemencie gry to Manchester był lepszy – stwierdził Berbatow.
„Czerwone Diabły” w 1/32 pokonały lokalnego rywala 1:0. Jedynego gola z rzutu karnego podyktowanego już w drugiej minucie gry strzelił Ryan Giggs.











