W hicie 24. kolejki Premiership Aston Villa pokonała na własnym stadionie Manchester City 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w swoim debiucie w nowych barwach Darren Bent
Broniąca się przed spadkiem Aston Villa podejmowała na własnym stadionie faworyzowany Manchester City. W drużynie gospodarzy mecz od pierwszych minut rozpoczął pozyskany za 18 milionów funtów z Sunderlandu Darren Bent. Początek pierwszej połowy był bardzo niemrawy, obie drużyny badały się wzajemnie, doszukując się w defensywie rywala jakichś słabych punktów. Pierwszą poważną sytuację stworzyli sobie goście, jednak Carlos Tevez nie potrafił wykorzystać dobrego podania od Kolarova i minął się z piłką.
Na odpowiedź ze strony „The Villans” nie trzeba było czekać, bo już w 18. minucie piłka zatrzepotała w siatce „The Citizens”. Ashley Young popisał się bardzo mocnym strzałem, ten sparował Joe Hart, jednak z dobitką czyhał już Darren Bent, który nie miał problemu z trafieniem do pustej bramki. Lepszego debiutu angielski napastnik nie mógł sobie wymarzyć. Podopieczni Roberto Manciniego od razu rzucili się do odrabiania strat, ale próby Vincenta Kompany’ego i Garetha Barry’ego były bardzo niecelne. Do przerwy wynik nie zmienił się.
Po zmianie stron goście rzucili się z jeszcze większym impetem do ataku na bramkę rywala. Jednak „The Citizens” nie potrafili sobie poradzić z dobrze ustawioną defensywą gospodarzy, a jeśli dochodziło do jakichś strzałów, to bez problemu sobie z nimi radził Brad Friedel. „The Villans” skoncentrowali się na grze z kontry i parę razy zagrozili bramce Joe Harta, ale ten nie zamierzał drugi raz wyciągać piłki z siatki. Motorem akcji ofensywnych przyjezdnych był po raz kolejny Adam Johnson, jednak ani on, ani dwojący się i trojący Carlos Tevez nie umieli sforsować muru obronnego postawionego przez podopiecznych Gerarda Houliera.
Najlepszą okazję miał Nigel de Jong, jednak jego potężny strzał z dystansu po interwencji obrońcy Aston Villi odbił się od słupka. Aston Villa zdołała wytrzymać napór gości i mogła się cieszyć z cennych trzech punktów. To zwycięstwo na jakiś czas oddali ją od strefy spadkowej.









