Rafael Benitez po wczorajszym przegranym meczu z Newcastle był bardzo zaskoczony, że Fabricio Coloccini nie został wyrzucony z boiska, a jego zespół nie otrzymał rzutu karnego. Argentyńczyk swoją interwencją złamał nos Dembie Ba.
Do całej sytuacji doszło w 32. minucie spotkania. Demba Ba przegrał pojedynek sam na sam z Timem Krulem, po czym niecelnie dobijał piłkę głową. Ofiarna interwencja Colocciniego spowodowała, że napastnik Chelsea oprócz piłki spotkał na swojej drodze stopę obrońcy Newcastle, co poskutkowało złamaniem nosa u Senegalczyka.
Benitez jest przekonany, że jego drużynie należał się karny, a Coloccini powinien wylecieć z boiska.
– Dla mnie to ewidentna czerwona kartka i rzut karny. Straciliśmy piłkarza ze złamanym nosem, byliśmy zmuszeni do przeprowadzania nagłych zmian – powiedział Hiszpan.

– Po obejrzeniu powtórki wszystko jest jasne. Jeśli piłkarz ma złamany nos i krwawi przez pięć minut, to chyba jest dobry powód, żeby pokazać czerwoną kartkę. Mam wiele szacunku dla sędziów, ale to była zła decyzja.
Rafael Benitez zdecydował się także pochwalić swój zespół za grę w drugiej połowie.
– Reakcja zespołu w drugiej odsłonie spotkania była fantastyczna. Zdobyliśmy dwie piękne bramki, jednak popełniliśmy błędy w obronie, które nasi przeciwnicy niestety wykorzystali – zakończył tymczasowy menedżer „The Blues”.











