Beniaminkowie wrócili do elity po zaledwie jednym sezonie spędzonym na zapleczu Bundesligi. Taki błyskawiczny powrót kosztował Stuttgart i Hannover wbrew pozorom sporo pieniędzy. Musiały zostać nadszarpnięte budżety po spadku, aby zaryzykować i awansować. Teraz wydatki wcale nie maleją. Aby utrzymać się w najwyższej lidze w Niemczech, potrzeba odpowiednio wzmocnić skład.Do podobnych posunięć z nadwyżką budżetu, jak na warunki 2.Bundesligi, posuwały się takie drużyny jak m.in. Kaiserslautern czy Duesseldorf. Ryzyko braku awansu skutkuje tym, że ekipy wymienione wyżej tułaczą się po zapleczu Bundesligi i momentami są bliżej spadku. Stuttgart i Hannover nie bały się ryzyka. Spadek był dla piłkarzy, zarządu i kibiców wielkim szokiem. Założono, że nie można trwać dłużej w żałobie i trzeba jak najszybciej wracać na swoje miejsce. Teraz przed nowymi-starymi ekipami celem numer jeden jest utrzymanie.
Napastnik potrzebny od zaraz
Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Bundesligi Hannover 96 nie przeprowadził spektakularnych transferów. Sprowadzono za darmo doświadczonych piłkarzy jak Matthias Ostrzolek i Pirmin Schwegler. Wydano skromne kwoty na Juliana Korba oraz Michaela Essera. Przede wszystkim nikt z kluczowych zawodników nie odszedł z „Die Roten”. W sparingach też wyglądał nieźle, przegrał tylko jeden. Duet napastników Martin Harnik – Niclas Fuellkrug prezentował się przyzwoicie. Mimo to od dłuższego czasu w niemieckich mediach podkreślano, że potrzebny jest dla Hannoveru nowy napastnik do duetu z Austriakiem. No i w końcu doczekaliśmy się snajpera.
Jonathas na Starym Kontynencie gra w piłkę od 2008 roku. W Brazylii wypatrzyli go skauci AZ Alkmaar. Kibice europejscy mogą go bardziej kojarzyć z występów we Włoszech i Hiszpanii. Grał on m.in. w Torino, Pescarze, Brescii, Elche czy Sociedadzie. Ostatni swój sezon spędził w Rosji w Rubinie Kazań. Jeżeli się przypatrzymy jego karierze w ostatnich sześciu latach, można odnieść wrażenie, że zmienia kluby jak rękawiczki. Czy z jego przygodą z drużyną z republiki Tatarstanu jest podobnie? – Jonathas był na liście zawodników do sprzedania, bo sytuacja klubu tego wymagała (kasa). On sam dobrze się tam czuł, byli z niego zadowoleni – mówi dla nas Katarzyna Lewandowska, ekspertka od rosyjskiej ligi.
https://twitter.com/KatherineAFC/status/899531021795897344
Brazylijczyk dla Rubinu strzelił 15 goli w 35 spotkaniach. – (w sumie cztery gole w pięciu meczach – przyp. red.)dodaje Katarzyna Lewandowska. Sytuacja w rosyjskim klubie była mało ciekawa, kibice nie chcieli przychodzić na mecze. Akurat pretensji do Jonathasa nikt nie miał, bo on dawał dużo na boisku. Teraz w Niemczech będą liczyć, że transfer – rekordowy jak na Hannover (9 mln euro) – szybko będzie się spłacać. Niewykluczone, że 28-latek okazję do szerszego zaprezentowania możliwości dostanie już w niedzielę przeciwko Schalke.









