Eintracht Frankfurt wygrał z FC Nürnberg w Norymberdze 1:2. Dla gości strzelali Hoffer i Inui, a honor gospodarzy uratował Polter. Dzięki temu zwycięstwu Eintracht ma komplet punktów i obecnie znajduje się na 1. miejscu w Bundeslidze i pozostanie na nim przynajmniej do jutrzejszego meczu Bayernu.
Oba zespoły na początku sezonu prezentowały się zdecydowanie powyżej oczekiwań. Zarówno Nürnberg, jak i Frankfurt. Szczególnie postawa beniaminka Bundesligi budzi podziw, bo po trzech kolejkach jest oprócz Bayernu jedynym zespołem, który ma na koncie komplet zwycięstw.
W pierwszych minutach to jednak gospodarze byli bardziej aktywni. Częściej przebywali na połowie rywala, choć bez specjalnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Trappa. Młody Niemiec interweniował jednak w 2. minucie. Po rzucie wolnym piłkę głową uderzył Pekhart. Jak pokazały powtórki, nawet gdyby bramkarz Eintrachtu nie doszedł do piłki, to strzał i tak nie leciał w światło bramki. W 11. minucie po kapitalnym długim podaniu w pole karne wbiegł Aigner, chciał zagrać w pole karne i gdyby nie rozpaczliwy ślizg jednego z obrońców, gospodarze znaleźliby się w poważnych opałach. Chwilę później z boiska musiał zejść kapitan Eintrachtu, Schwegler, któremu po zderzeniu z rywalem mocno rozciął się łuk brwiowy. W 19. minucie sędzia mógł wyrzucić Zambrano. Peruwiańczyk już wcześniej otrzymał żółtą kartkę, a w kolejnej akcji sfaulował rozpędzonego Pekharta tuż przed polem karnym. Sędzia jednak zlitował się nad obrońcą gości. 120 sekund później Armin Veh został zmuszony wykorzystać drugą zmianę, bo kontuzję zgłosił Occean. W 25. minucie ładną ofensywną akcję przeprowadzili goście, ale ostatecznie strzał Aignera po odbiciu od rywala przeszedł nad poprzeczką. Chwilę później gracze Nürnberg źle wybili piłkę, Pinola z powietrza zagrał w pole karne, gdzie do futbolówki doszedł Hoffer, który wcześniej zmienił Occeana i strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał bramkarza.
W 30. minucie z kontrą ruszył strzelec gola, zatrzymał się przed polem karnym, wyłożył piłkę Inuiemu, który uderzył bardzo ładnie, ale Schaefer nie dał się pokonać. Za chwilę po drugiej stronie interweniował Trapp, który przeniósł nad poprzeczką strzał głową Perkharta. W 38. minucie niewiele zabrakło, aby Kiyotake wyrównał stan meczu. Japończyk ładnie ruszył środkiem boiska, oddał strzał z dystansu, który zatrzymał się na słupku. Do końca pierwszej połowie nie byliśmy już świadkami groźnych sytuacji pod żadną z bramek.
Tuż po przerwie z piłką w polu karnym znalazł się Hoffer, ale poślizgnął się przy oddawaniu strzału i uderzył wysoko ponad poprzeczką. Kolejny fragment spotkania to dość szybka gra od jednego pola karnego do drugiego, ale nie przynosiło to kolejnych groźnych sytuacji. W 58. minucie po rzucie rożnym głową uderzał Klose, a gości przed stratą bramki uchronił stojący na linii bramkowej Rode. Chwilę później gracze Frankfurtu powiększyli prowadzenie. Inui na linii pola karnego zbiegł do środka, mijając jednocześnie dwóch obrońców i mając sporo miejsca, uderzył w kierunku dalszego słupka i pokonał bramkarza rywali. Japończyk strzelił bramkę podobną do tej z meczu z HSV. W 63. minucie Eintracht mógł dobić rywala. Goście ruszyli kontrą, Rode dośrodkował w pole karne, ale zrobił to nieco za mocno, bo piłka uciekała od środka i atakujący ją na wślizgu Hoffer nie potrafił skierować jej do bramki.








