Po rezygnacji Ryana Giggsa i Johna Hartsona z występów w reprezentacji Walii jej symbolem stał się Craig Bellamy. Wiele wskazuje jednak, że drużyna narodowa spod znaku smoka niedługo zostanie opuszczona także przez niego.

W sobotę Bellamy zagrał w reprezentacji swojego kraju w eliminacjach mistrzostw świata przeciwko Finlandii. Gracze ze Skandynawii okazali się lepsi, wygrywając 2:1. Jedynego gola dla Wyspiarzy strzelił właśnie napastnik Manchesteru City. Mimo jego świetnych występów w kadrze, wiele wskazuje, że „Bella” się z nią rozstanie. Podopieczny Marka Hughesa zdążył już zapowiedzieć, że jeżeli jego klubowi uda się awansować do Ligi Mistrzów, zrezygnuje z gry w reprezentacji. Głównym argumentem przemawiającym za taką decyzją są kontuzje, z którymi zmaga się coraz częściej.











