Rozgrywki PKO Ekstraklasy zostaną wznowione już za niecałe trzy tygodnie – 30 stycznia. W tym czasie kluby najlepszej ligi w Polsce wybiorą się na tradycyjne zimowe obozy. W poprzednich latach najpopularniejszą destynacją była turecka Antalya i jej centralny punkt w Belek. Sprawdźmy, jak w tym roku wyglądają wybory polskich zespołów, jakie korzyści czekają je na miejscu oraz jakie koszty poniosą.
Przygotowania do wiosny
Zimowa przerwa stała się nieodłączną częścią kalendarza polskiej piłki ligowej. W tym roku zawodnicy udali się na nią po ostatniej kolejce rozegranej w grudniu. Do treningów piłkarze poszczególnych klubów wrócili lub wrócą w następujących terminach:
2 stycznia: Korona Kielce
3 stycznia: Arka Gdynia, GKS Katowice, Pogoń Szczecin
Po wznowieniu treningów piłkarze przejdą badania lekarskie i odbędą pierwsze zajęcia w Polsce. Następnie kluby rozjadą się na zagraniczne obozy przygotowawcze, które odbędą się w następujących terminach i miejscach:
W poprzednim sezonie zespoły PKO Ekstraklasy w wyborze miejsca do przygotowań były dość spójne. 12 drużyn zdecydowało się postawić na Turcję i region Antalyi. Ponadto aż siedem z nich wybrało Belek. Jest to jeden z większych kurortów położonych w prowincji Antalya. Samo miasto Belek jest małe – mieszka w nim 73 tys. ludzi, a jego powierzchnia to raptem 0,495 km². Wskutek tego wszystkie bazy noclegowe są ulokowane blisko siebie, a odległość między nimi często wynosi zaledwie kilka minut jazdy samochodem.
Do Hiszpanii w tamtym roku udało się pięć ekip – Stal Mielec, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice, Legia Warszawa i Raków Częstochowa. Dwie ostatnie drużyny zrezygnowały z wyjazdu do Turcji przez wspomnianą bliską odległość, która dzieli ośrodki. Feio i Papszun zgodnie uważali, że w Turcji, przez zbyt małe dystanse, kluby nawzajem się obserwują. Z tego powodu dobre przygotowanie do wiosny było bardzo utrudnione.
Jestem miłośnikiem polskiej piłki i kibicem Legia Warszawa. Z zagranicznych lig regularnie oglądam angielską i włoską. W przerwach od piłki nałogowo oglądam skoki, a także śledzę siatkówkę, lekkoatletykę i tenis.
Jak powiedział nam Marcin Szymczyk z Legia.net, który regularnie jeździ na obozy ze stołeczną drużyną, warunki oferowane w Turcji są bardzo dobre, a organizacja obozów jest na najwyższym poziomie. Jednak mimo tych zalet bliskie położenie hoteli znacząco ogranicza prywatność, która dla wielu trenerów, jak np. Feio, była kluczowa. W tym roku Legia postanowiła zmienić kurort i pozostać w Hiszpanii, natomiast Raków postanowił jednak wrócić do Turcji.
Polskie Belek
W słonecznej Antalyi w tym roku będzie się przygotowywać 14 klubów i, co więcej, aż 10 z nich postawiło na kurort w Belek. Zarówno ta mała turecka miejscowość, jak i cała Antalya, już od wielu lat cieszy się popularnością nie tylko wśród polskich, ale także europejskich zespołów. Jak przekazał nam CEO Orso Sports Events Travel Agency, Eren Yildirim, w najbliższym okresie do antylijskich kurortów ma zawitać około 1200 drużyn. Co ciekawe, firma naszego rozmówcy w najbliższym czasie będzie gościć m.in. polską reprezentację ampfutbolową.
Z Polski w Belek będą przygotowywać się: Cracovia, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, Motor Lublin, Pogoń Szczecin, Widzew Łódź, Raków, Wisła Płock oraz Zagłębie Lubin. Polskie kluby decydują się na Turcję z powodu wysokiego poziomu infrastruktury stadionowej i hotelowej. Ponadto ważnym czynnikiem są także przystępne ceny – jak zauważa nasz rozmówca, są one cztery razy niższe niż w Hiszpanii.
– Hiszpania jest największym konkurentem Antalyi. Topowe drużyny nadal często wybierają ten kierunek. Jednak te same usługi są tam trzy–cztery razy droższe niż w Antalyi – mówi nam Yildirim.
Mimo to ceny hoteli w Turcji również w ostatnich latach wzrosły. Z poziomu 50-60 euro za osobę za dzień do 85-100 euro. W tej cenie kluby otrzymują m.in. dwa treningi dziennie na boiskach hotelowych, zapewnione przez organizatora dwa sparingi, wydzielony dostęp do hotelowej restauracji oraz całodobowy dostęp do basenów, centrum fitness i łaźni tureckiej. Na wybór miejsca przygotowań poza Belek zdecydowały się cztery drużyny: Arka, GKS, Korona oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Mimo że nie będą w „polskim centrum”, każda z nich będzie w prowincji Antalya.
Antalya – 17 województwo Polski
Arka Gdynia przygotowania do wznowienia rozgrywek będzie odbywać w luksusowej dzielnicy Lara, położonej w mieście Antalya, czyli stolicy prowincji. Również w tej samej dzielnicy przebywać będzie GKS Katowice. W innym miejscu w Antalyi będzie ostatnia w lidze Termalica. Korona Kielce natomiast zdecydowała się oddalić od innych polskich klubów i postawiła na miejscowość Side. Jest ona oddalona od Antalyi i Belek o około 50 km, więc „Scyzoryki” będą mogły tam liczyć na namiastkę prywatności.
Ważną częścią przygotowań do wznowienia rundy wiosennej będą sparingi. Ekstraklasowicze, którzy udali się do Turcji, będą rozgrywać je w większości przeciwko drużynom czeskim, słowackim czy rumuńskim. Na przykład lider PKO Ekstraklasy Wisła Płock rozegra jeden z czterech sparingów z Rapidem Bukareszt. Z kolei Zagłębie Lubin spotka się z czeską Karviną. Najciekawszym rywalem polskich drużyn przebywających w Turcji będzie zdecydowanie Red Bull Salzburg, którego podejmie Raków Częstochowa.
Mistrzowska tradycja
W tym roku z Turcji zrezygnował Lech Poznań. „Kolejorz” udał się na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Poznański klub już wcześniej korzystał z tego kierunku po zdobyciu mistrzostwa Polski w sezonie 2022/2023. Jak przekazał nam Dawid Dobrasz, dziennikarz Meczyków zajmujący się Lechem, w tym roku Poznaniacy postanowili kontynuować tę tradycję.
– Lech jako mistrz Polski dostał bardzo preferencyjne warunki w Abu Zabi, a trener wolał się tam udać. To stała tradycja, bo Lech tam był po ostatnim mistrzostwie – skomentował Dobrasz.
Poznański zespół na obozie w Abu Zabi ma przebywać od 11 do 25 stycznia. W tym czasie planuje rozegrać trzy sparingi. Rywalami „Kolejorza” będą armeński Noah, słowacka MSK Zilina i uzbeckie Dinamo Samarqand. Atrakcyjność rywali nie powala jednak przez fakt, że większość zespołów stawia na Turcję i Hiszpanię, liczba sparingpartnerów w innych rejonach znacząco się kurczy.
Półwysep Iberyjski
W poprzednim sezonie Półwysep Iberyjski gościł pięć naszych drużyn i wszystkie zdecydowały się na Hiszpanię. W tym roku w tym kierunku uda się tylko Legia Warszawa i Piast Gliwice. Natomiast do Portugalii pojedzie Radomiak Radom. Stołeczna drużyna postanowiła jednak zmienić ośrodek – zamiast do Olivy, gdzie była rok temu, zawodnicy Marka Papszuna będą przygotowywać się w miejscowości Mijas położonej na południu Hiszpanii, w prowincji Malaga. W przeszłości z tego ośrodka korzystały takie drużyny jak Levante, Crystal Palace, a także sama Legia. Stołeczna drużyna odbywała w tym ośrodku przygotowania w sezonie 2007/2008. Teraz „Wojskowi” w Hiszpanii będą przebywać od 10 do 24 stycznia.
W czasie pobytu w Mijas Legia ma rozegrać cztery sparingi. Rywalami stołecznej drużyny będą: ukraińska Polissia Żytomierz, węgierskie Puskás Academy i czeska Sparta Praga. Klub nie podał nazwy czwartego rywala, ale – według informacji Legionisci.com – ma to być Malmo FF. Piast Gliwice swoje przygotowania odbędzie w tym samym miejscu co rok wcześniej, czyli w L’Albir. Gliwiczanie będą przebywać tam w dniach 12–23 stycznia. Śląska drużyna ma rozegrać w tym czasie trzy sparingi z drużynami z duńskiej ligi.
Radomiak Radom do startu wiosny będzie przygotowywał się w regionie Algarve, w najbardziej wysuniętej na południe części Portugalii. Niestety nie znamy dokładniejszych danych dotyczących liczby sparingpartnerów, ponieważ klub, w momencie tworzenia naszego artykułu, nie podał tych informacji do publicznej wiadomości. Sam obóz radomskiej drużyny ma trwać 10 dni – od 10 do 20 stycznia.
Dalsza część rozgrywek
Zespoły spędzą na obozach około dwa tygodnie. Drużyną, która najpóźniej zakończy przygotowania, jest Pogoń Szczecin, która z Belek wróci 26 stycznia, następnie cztery dni później PKO Ekstraklasa wznowi swoje rozgrywki. Pierwszym meczem będzie spotkanie 19. kolejki, w którym Zagłębie Lubin podejmie GKS Katowice. 19 lutego Jagiellonia i Lech wrócą do gry w 1/16 finału Ligi Konferencji. 12 marca swoje zmagania w tych rozgrywkach pod wodzą nowego trenera Łukasza Tomczyka wznowi Raków. „Medaliki” wywalczyły bezpośredni awans do 1/8 finału.
W międzyczasie, 4 marca, odbędzie się pierwszy ćwierćfinał Pucharu Polski. O wejście do półfinału z ekstraklasowych drużyn będą walczyć Widzew, GKS, Górnik, Lech i Raków. Finał tradycyjnie odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym. Rozgrywki najwyższej klasy rozgrywkowej zakończą się tradycyjną multiligą, która w tym roku planowana jest na 23 maja.
Rozgrywki PKO Ekstraklasy zostaną wznowione już za niecałe trzy tygodnie – 30 stycznia. W tym czasie kluby najlepszej ligi w Polsce wybiorą się na tradycyjne zimowe obozy. W poprzednich latach najpopularniejszą destynacją była turecka Antalya i jej centralny punkt w Belek. Sprawdźmy, jak w tym roku wyglądają wybory polskich zespołów, jakie korzyści czekają je na miejscu oraz jakie koszty poniosą.
Przygotowania do wiosny
Zimowa przerwa stała się nieodłączną częścią kalendarza polskiej piłki ligowej. W tym roku zawodnicy udali się na nią po ostatniej kolejce rozegranej w grudniu. Do treningów piłkarze poszczególnych klubów wrócili lub wrócą w następujących terminach:
2 stycznia: Korona Kielce
3 stycznia: Arka Gdynia, GKS Katowice, Pogoń Szczecin
Po wznowieniu treningów piłkarze przejdą badania lekarskie i odbędą pierwsze zajęcia w Polsce. Następnie kluby rozjadą się na zagraniczne obozy przygotowawcze, które odbędą się w następujących terminach i miejscach:
W poprzednim sezonie zespoły PKO Ekstraklasy w wyborze miejsca do przygotowań były dość spójne. 12 drużyn zdecydowało się postawić na Turcję i region Antalyi. Ponadto aż siedem z nich wybrało Belek. Jest to jeden z większych kurortów położonych w prowincji Antalya. Samo miasto Belek jest małe – mieszka w nim 73 tys. ludzi, a jego powierzchnia to raptem 0,495 km². Wskutek tego wszystkie bazy noclegowe są ulokowane blisko siebie, a odległość między nimi często wynosi zaledwie kilka minut jazdy samochodem.
Do Hiszpanii w tamtym roku udało się pięć ekip – Stal Mielec, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice, Legia Warszawa i Raków Częstochowa. Dwie ostatnie drużyny zrezygnowały z wyjazdu do Turcji przez wspomnianą bliską odległość, która dzieli ośrodki. Feio i Papszun zgodnie uważali, że w Turcji, przez zbyt małe dystanse, kluby nawzajem się obserwują. Z tego powodu dobre przygotowanie do wiosny było bardzo utrudnione.
Jak powiedział nam Marcin Szymczyk z Legia.net, który regularnie jeździ na obozy ze stołeczną drużyną, warunki oferowane w Turcji są bardzo dobre, a organizacja obozów jest na najwyższym poziomie. Jednak mimo tych zalet bliskie położenie hoteli znacząco ogranicza prywatność, która dla wielu trenerów, jak np. Feio, była kluczowa. W tym roku Legia postanowiła zmienić kurort i pozostać w Hiszpanii, natomiast Raków postanowił jednak wrócić do Turcji.
Polskie Belek
W słonecznej Antalyi w tym roku będzie się przygotowywać 14 klubów i, co więcej, aż 10 z nich postawiło na kurort w Belek. Zarówno ta mała turecka miejscowość, jak i cała Antalya, już od wielu lat cieszy się popularnością nie tylko wśród polskich, ale także europejskich zespołów. Jak przekazał nam CEO Orso Sports Events Travel Agency, Eren Yildirim, w najbliższym okresie do antylijskich kurortów ma zawitać około 1200 drużyn. Co ciekawe, firma naszego rozmówcy w najbliższym czasie będzie gościć m.in. polską reprezentację ampfutbolową.
Z Polski w Belek będą przygotowywać się: Cracovia, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, Motor Lublin, Pogoń Szczecin, Widzew Łódź, Raków, Wisła Płock oraz Zagłębie Lubin. Polskie kluby decydują się na Turcję z powodu wysokiego poziomu infrastruktury stadionowej i hotelowej. Ponadto ważnym czynnikiem są także przystępne ceny – jak zauważa nasz rozmówca, są one cztery razy niższe niż w Hiszpanii.
– Hiszpania jest największym konkurentem Antalyi. Topowe drużyny nadal często wybierają ten kierunek. Jednak te same usługi są tam trzy–cztery razy droższe niż w Antalyi – mówi nam Yildirim.
Mimo to ceny hoteli w Turcji również w ostatnich latach wzrosły. Z poziomu 50-60 euro za osobę za dzień do 85-100 euro. W tej cenie kluby otrzymują m.in. dwa treningi dziennie na boiskach hotelowych, zapewnione przez organizatora dwa sparingi, wydzielony dostęp do hotelowej restauracji oraz całodobowy dostęp do basenów, centrum fitness i łaźni tureckiej. Na wybór miejsca przygotowań poza Belek zdecydowały się cztery drużyny: Arka, GKS, Korona oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Mimo że nie będą w „polskim centrum”, każda z nich będzie w prowincji Antalya.
Antalya – 17 województwo Polski
Arka Gdynia przygotowania do wznowienia rozgrywek będzie odbywać w luksusowej dzielnicy Lara, położonej w mieście Antalya, czyli stolicy prowincji. Również w tej samej dzielnicy przebywać będzie GKS Katowice. W innym miejscu w Antalyi będzie ostatnia w lidze Termalica. Korona Kielce natomiast zdecydowała się oddalić od innych polskich klubów i postawiła na miejscowość Side. Jest ona oddalona od Antalyi i Belek o około 50 km, więc „Scyzoryki” będą mogły tam liczyć na namiastkę prywatności.
Ważną częścią przygotowań do wznowienia rundy wiosennej będą sparingi. Ekstraklasowicze, którzy udali się do Turcji, będą rozgrywać je w większości przeciwko drużynom czeskim, słowackim czy rumuńskim. Na przykład lider PKO Ekstraklasy Wisła Płock rozegra jeden z czterech sparingów z Rapidem Bukareszt. Z kolei Zagłębie Lubin spotka się z czeską Karviną. Najciekawszym rywalem polskich drużyn przebywających w Turcji będzie zdecydowanie Red Bull Salzburg, którego podejmie Raków Częstochowa.
Mistrzowska tradycja
W tym roku z Turcji zrezygnował Lech Poznań. „Kolejorz” udał się na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Poznański klub już wcześniej korzystał z tego kierunku po zdobyciu mistrzostwa Polski w sezonie 2022/2023. Jak przekazał nam Dawid Dobrasz, dziennikarz Meczyków zajmujący się Lechem, w tym roku Poznaniacy postanowili kontynuować tę tradycję.
– Lech jako mistrz Polski dostał bardzo preferencyjne warunki w Abu Zabi, a trener wolał się tam udać. To stała tradycja, bo Lech tam był po ostatnim mistrzostwie – skomentował Dobrasz.
Poznański zespół na obozie w Abu Zabi ma przebywać od 11 do 25 stycznia. W tym czasie planuje rozegrać trzy sparingi. Rywalami „Kolejorza” będą armeński Noah, słowacka MSK Zilina i uzbeckie Dinamo Samarqand. Atrakcyjność rywali nie powala jednak przez fakt, że większość zespołów stawia na Turcję i Hiszpanię, liczba sparingpartnerów w innych rejonach znacząco się kurczy.
Półwysep Iberyjski
W poprzednim sezonie Półwysep Iberyjski gościł pięć naszych drużyn i wszystkie zdecydowały się na Hiszpanię. W tym roku w tym kierunku uda się tylko Legia Warszawa i Piast Gliwice. Natomiast do Portugalii pojedzie Radomiak Radom. Stołeczna drużyna postanowiła jednak zmienić ośrodek – zamiast do Olivy, gdzie była rok temu, zawodnicy Marka Papszuna będą przygotowywać się w miejscowości Mijas położonej na południu Hiszpanii, w prowincji Malaga. W przeszłości z tego ośrodka korzystały takie drużyny jak Levante, Crystal Palace, a także sama Legia. Stołeczna drużyna odbywała w tym ośrodku przygotowania w sezonie 2007/2008. Teraz „Wojskowi” w Hiszpanii będą przebywać od 10 do 24 stycznia.
W czasie pobytu w Mijas Legia ma rozegrać cztery sparingi. Rywalami stołecznej drużyny będą: ukraińska Polissia Żytomierz, węgierskie Puskás Academy i czeska Sparta Praga. Klub nie podał nazwy czwartego rywala, ale – według informacji Legionisci.com – ma to być Malmo FF. Piast Gliwice swoje przygotowania odbędzie w tym samym miejscu co rok wcześniej, czyli w L’Albir. Gliwiczanie będą przebywać tam w dniach 12–23 stycznia. Śląska drużyna ma rozegrać w tym czasie trzy sparingi z drużynami z duńskiej ligi.
Radomiak Radom do startu wiosny będzie przygotowywał się w regionie Algarve, w najbardziej wysuniętej na południe części Portugalii. Niestety nie znamy dokładniejszych danych dotyczących liczby sparingpartnerów, ponieważ klub, w momencie tworzenia naszego artykułu, nie podał tych informacji do publicznej wiadomości. Sam obóz radomskiej drużyny ma trwać 10 dni – od 10 do 20 stycznia.
Dalsza część rozgrywek
Zespoły spędzą na obozach około dwa tygodnie. Drużyną, która najpóźniej zakończy przygotowania, jest Pogoń Szczecin, która z Belek wróci 26 stycznia, następnie cztery dni później PKO Ekstraklasa wznowi swoje rozgrywki. Pierwszym meczem będzie spotkanie 19. kolejki, w którym Zagłębie Lubin podejmie GKS Katowice. 19 lutego Jagiellonia i Lech wrócą do gry w 1/16 finału Ligi Konferencji. 12 marca swoje zmagania w tych rozgrywkach pod wodzą nowego trenera Łukasza Tomczyka wznowi Raków. „Medaliki” wywalczyły bezpośredni awans do 1/8 finału.
W międzyczasie, 4 marca, odbędzie się pierwszy ćwierćfinał Pucharu Polski. O wejście do półfinału z ekstraklasowych drużyn będą walczyć Widzew, GKS, Górnik, Lech i Raków. Finał tradycyjnie odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym. Rozgrywki najwyższej klasy rozgrywkowej zakończą się tradycyjną multiligą, która w tym roku planowana jest na 23 maja.