PGE GKS Bełchatów odprawił z kwitkiem Odrę Wodzisław. Bełchatowianie ograli swojego dzisiejszego rywala 3:0 po dwóch bramkach Dawida Nowaka i jednej Mateusza Cetnarskiego.

Pierwsza bramka dla Bełchatowa padła w 15. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym jeden z defensorów Odry wybił piłkę przed pole karne, gdzie czekał Rachwał, który uderzył w kierunku bramki Onyszki, strzał był niecelny, ale futbolówka znalazła się pod nogami Dawida Nowaka, ten się obrócił i wpakował piłkę do siatki.
Po pierwszej połowie było 1:0, a postawa bełchatowian nie zapowiadała pogromu, który miał miejsce w drugiej odsłonie.
Mimo iż Mateusz Cetnarski swoją bramkę na 2:0 strzelił dopiero w 72. minucie, to do tego czasu PGE GKS Bełchatów był zdecydowanie drużyną dominującą. Niemalże bez przerw gospodarze prowadzili wysoki atak pozycyjny, zamykając przyjezdnych na własnej połowie. Wróćmy do wcześniej wspomnianej 72. minuty, w której świetną współpracą popisali się Kuświk i Cetnarski. Pierwszy z nich, stojąc tyłem do bramki, zablokował obrońcę, tym samym kreując Cetnarskiemu idealną pozycję strzelecką, której Mateusz nie mógł nie wykorzystać.
Cztery minuty później mieliśmy już trzybramkowe prowadzenie gospodarzy, a strzelcem bramki ponownie okazał się Dawid Nowak. W tej sytuacji pięknym podaniem przez pół boiska popisał się Cetnarski, czym otworzył Nowakowi drogę do bramki. Napastnik PGE GKS Bełchatów, będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem, spokojnie strzelił w środek bramki.
Na koniec spotkania arbiter wywołał nieco kontrowersji. Kamil Poźniak sfaulował dwa razy. Pierwsze przewinienie uznane zostało za przywilej korzyści, zaś za drugie Poźniak obejrzał czerwony kartonik. Według sędziego, oba faule kwalifikowały się na żółte kartki.
Mecz zakończył się wynikiem 3:0. Zdecydowanie zasłużone zwycięstwo Bełchatowa.











