Śmierć wybitnego piłkarza i trenera wywołała poruszenie nie tylko w Holandii, ale i na całym świecie. Nic dziwnego, że teraz rodzą się pomysły, by uczcić jego pamięć poprzez nadanie największemu stadionowi w Holandii (na którym swoje mecze rozgrywa reprezentacja tego kraju) jego imienia.
Pierwsze informacje o nieudanej walce z rakiem Holendra zaczęły spływać we wczesne czwartkowe popołudnie. Jeszcze tego samego dnia zaczęto oddawać hołd Cruyffowi. Grający wówczas w derbach Rotterdamu Feyenoord ze Spartą zatrzymali grę w 14. minucie, by uczcić jego pamięć.
To samo uczyniono podczas towarzyskiego spotkania pomiędzy Holandią i Francją. To starcie było rozgrywane na zbudowanej w 1996 roku Amsterdam Arena, która poza kadrą narodową jest domem dla Ajaxu Amsterdam. Holenderska federacja piłkarska (KNVB) wyraziła już chęć zmiany nazwy tego obiektu, właśnie na im. Johana Cruyffa. To przecież w Ajaxie grał jako zawodnik, a później był tam trenerem, podobnie zresztą było z reprezentacją. Piłkarska legenda miała nawet swoje honorowe miejsce na trybunach tego stadionu.
Prezes krajowego związku, Michael van Praag, tak skomentował sprawę: – Nie mogę się doczekać momentu, w którym zmienimy nazwę Amsterdam Arena na Stadion im. Johana Cruyffa. Wtórował mu dyrektor wykonawczy klubu ze stolicy Holandii, Edwin van der Sar. Identyczne zdanie, za pomocą mediów społecznościowych, wyrażają kibice piłkarscy na całym świecie.
Podobnie sprawę widzą fani innej drużyny, dla której „Boski Johan” bardzo się zasłużył, czyli Barcelony. Na Twitterze trwa akcja pod hashtagiem #EstadiJohanCruyff mająca wyrazić poparcie sympatyków katalońskiego zespołu dla zmiany nazwy obiektu. Władze „Blaugrany” nie odniosły się jeszcze do tego apelu, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wkrótce będziemy mieli w Europie dwie duże areny zmagań piłkarskich imienia tej legendy.











