Były zawodnik Bayernu Monachium stwierdził, że „Bawarczycy”, rozgrywając finałowe spotkanie Ligi Mistrzów na własnym obiekcie, mogliby pokonać nawet Barcelonę. Najpierw jednak zmierzą się w środę z Olympique Marsylia, a następnie w potencjalnym półfinale z kimś z pary Real Madryt – APOEL Nikozja.
– Wygrana w DFB-Pokal jest bardzo możliwa, myślę, że nawet Liga Mistrzów jest w naszym zasięgu – mówił Niemiec, spytany o perspektywy klubu z Monachium w obecnym sezonie.
Franz Beckenbauer został zapytany o szanse jego byłego klubu w finale Ligi Mistrzów, gdyby miał mierzyć się z Barceloną. 66-latek nie wyklucza tam wygranej „Bawarczyków”, twierdząc, że kluczem do zwycięstwa może okazać się miejsce rozgrywania finału, a więc Allianz Arena.
– Grając finał Ligi Mistrzów, zawsze jesteś faworytem, nawet w starciu z takim klubem jak Barcelona – wyjaśnił były reprezentant Zachodnich Niemiec.
Były stoper monachijskiego klubu nie zapomina również, że prawdopodobnie Bayern jeszcze w półfinale będzie musiał zmierzyć się z Realem Madryt.
– Myślę, że do tego starcia dojdzie. Jednak będzie to dla nas jak najbardziej wykonywalne zadanie, to drużyna grająca w piłkę jak każdy inny klub – skwitował krótko Beckenbauer.








