Na Allianz Arena spotkały się dwa zespoły, które aktualnego sezonu z pewnością nie zaliczają do udanych. Faworytem tego pojedynku z pewnością byli gospodarze, ponieważ ich forma w ostatnich meczach była imponująca. Z drugiej strony przyjezdni mieli świadomość, że zdobycie trzech punktów na takim terenie będzie niewykonalne. Ostatecznie Bayern zwyciężył 2:1.
Jako pierwsi celny strzał oddali zawodnicy VfB. Natomiast kibice „Bawarczyków” musieli czekać do 7. minuty. Wówczas w polu karnym znalazł się Robben, ale został on uprzedzony przez bramkarza gości. Chwilę później Bayern ponownie był blisko wyjścia na prowadzenie, jednak Klose nie wykorzystał sytuacji. Piłkarze Stuttgartu próbowali odpowiedzieć na te akcje, aczkolwiek ich starania nie przynosiły efektu aż do 24. minuty. Po świetnie wyprowadzonej kontrze i dośrodkowaniu w pole karne na dalszy słupek sytuację wykorzystał Japończyk Shinji Okazaki. Po tym zdarzeniu gracze z Monachium chcieli jak najszybciej zdobyć wyrównujące trafienie. Tymczasem mogli oni stracić kolejną bramkę. Tym razem wspaniale spisał się Hans-Jörg Butt, odbijając futbolówkę zmierzającą tuż pod poprzeczkę jego bramki. Na szczęście dla ludzi zgromadzonych na Allianz Arena swoje nieprzeciętne umiejętności zaprezentował Arjen Robben. Jego wspaniałe podanie między obrońcami w 37. minucie na gola zamienił Mario Gomez, nie dając przy tym bramkarzowi żadnych szans. Wydawało się, że oba zespoły będą już czekać do przerwy, aby usłyszeć wskazówki od swoich szkoleniowców. Jednakże w ostatnich sekundach w świetnej sytuacji znalazł się Pogriebniak, lecz nie udało mu się jej wykorzystać.
Schodząc do szatni, piłkarze Stuttgartu czuli pewien niedosyt po ostatniej akcji. Jednak to gospodarze starali się prowadzić grę. Przyjezdni natomiast ograniczali się do kontrataków, które stwarzały wiele problemów obronie Bayernu.
Od początku drugiej połowy zespół z Monachium starał się zepchnąć rywali do głębokiej obrony. To wyraźnie odpowiadało gościom, ponieważ oni czekali na swoją okazję, a wynik wyraźnie ich satysfakcjonował. Gra głównie toczyła się w środkowej części boiska oraz połowie VfB, aczkolwiek „Bawarczycy” nie mieli żadnego pomysłu na zdobycie bramki. Dopiero w 71. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Bastian Schweinsteiger. Miał on dużo szczęścia w tej akcji, ponieważ błąd popełnił Sven Ulreich, który minął się z piłką podczas interwencji. Dziesięć minut później mogło być już 3:1. Po fantastycznym uderzeniu z rzutu wolnego piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się tuż przed linią bramkową. Z czasem przewaga Bayernu odznaczała się coraz bardziej. Ostatecznie wynik się nie zmienił i ekipa gospodarzy zakończyła sezon zwycięstwem 2:1 na VfB Stuttgart.
Można powiedzieć, że zmiana trenera wyszła „Bawarczykom” na dobre i jest to z pewnością pozytywna prognoza na przyszły sezon. Natomiast działacze VfB muszą przemyśleć sporo spraw, gdyż drużyna nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Dlatego letnie okienko transferowe będzie bardzo emocjonujące.
W innym spotkaniu SC Freiburg podejmował Bayer Leverkusen. Gospodarze, aby utrzymać obecną pozycję, nie mogli sobie pozwoli na stratę punktów. Ta sztuka prawie im się udała do przerwy. Dopiero tuż przed zejściem do szatni gościom udało się strzelić bramkę. Piłkę w siatce głową umieścił Hanno Balitsch, a asystę zaliczył Renato Augusto. Po przerwie obie drużyny próbowały sobie stworzyć kolejne sytuacje, jednak wynik do końca się nie zmienił. Dzięki temu Bayer pozostał na drugim miejscu, a SC Freiburg mimo swojej dzielnej postawy w tym pojedynku spadł na 9. miejsce w ligowej tabeli.








