W ostatnim meczu 6. kolejki Bundesligi Bayern Monachium pokonał na Veltins Arena Schalke Gelsenkirchen 2:0. Pierwszego gola zdobył w 22. minucie Nils Petersen. Natomiast na kwadrans przed końcem wynik spotkania ustalił Thomas Mueller.
Pojedynek Bayernu z Schalke to piękne zakończenie 6. kolejki Bundesligi. Oba zespoły wykazują w tym roku aspiracje do mistrzowskiego tytułu i oba chciały w tym meczu zdobyć trzy punkty. Spotkanie na Veltins Arena było trudne dla Neuera, któremu fani Schalke za nic nie mogą wybaczyć odejścia do drużyny z Monachium i każdy kontakt bramkarza z futbolówką spotykał się z głośnymi gwizdami.

Początkowe fragmenty spotkania to wzajemne się badanie obu zespołów. Nie było jakichś zmasowanych ataków, a spokojne, cierpliwe budowanie akcji. Pierwszą groźną sytuację mieliśmy w 4. minucie. Trochę wolnego miejsca próbował wykorzystać Kross, ale został zablokowany. Po chwili żółty kartonik obejrzał Kluge, a mecz powoli się rozkręcał i powoli zaczęła wyłaniać się przewaga Bayernu.
W 21. minucie po błędzie w rozegraniu piłki przez gospodarzy piłkę przejął Ribery i natychmiast rozpoczął w swoim stylu rajd pod bramkę rywala. Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów Francuz odegrał futbolówkę do Petersena, a ten na raty, ale pokonał Ralfa Faehrmanna, dając prowadzenie Bayernowi. Goście po zdobyciu gola wcale nie zamierzali zwolnić i po chwili wypracowali sobie kolejną okazję. Tym razem przed szansą stanął Kross, ale strzał Niemca sprzed pola karnego okazał się niecelny. W odpowiedzi szczęścia sprzed „szesnastki” spróbował Holtby, ale, no właśnie, tylko spróbował.
Około pół godziny gry fatalny błąd w rozegraniu popełnił Ribery, co mogło zaowocować stratą gola. Ale Huntelaar uderzył minimalnie obok lewego słupka bramki Neuera. 120 sekund później Badstuber bardzo ostro potraktował Farfana, za co otrzymał żółtą kartkę. Mecz mógł się podobać, gra była dynamiczna, oba zespoły były zainteresowane tylko i wyłącznie szukaniem kolejnych okazji do zdobycia bramki. Takowa nadarzyła się w 33. minucie Schalke. Po złym wybiciu piłki przez Boatenga na strzał z powietrza z 13 metrów zdecydował się Huntelaar, ale, nie wiedzieć czemu, po raz kolejny chybił.
Im bliżej do końca pierwszej połowy, tym goręcej było na boisku. Każda, nawet z pozoru łatwa do oceny sytuacja, na placu gry wzbudzała kontrowersje po obu stronach. W 43. minucie z boiska zszedł Gustavo, a w jego miejsce wszedł Tymoszczuk. W tej samej minucie po rzucie rożnym bardzo groźnie główkował Boateng, ale Faehrmann nie musiał interweniować. W końcówce Schalke walczyło jeszcze o wyrównanie, ale bezskutecznie i do przerwy Bayern prowadził 1:0.
Świetnie drugą połowę rozpoczął zespół z Monachium. Kapitalnie zachował się Ribery, który wziął na siebie połowę defensywy Schalke i idealnie odegrał piłkę do Petersena, który mięciutko starał się uderzyć po długim rogu. Młody napastnik nieznacznie się jednak pomylił. W odpowiedzi niezłą akcję przeprowadził Fuchs. Defensor zszedł do środka i próbował zaskoczyć Neuera. Bramkarz Bayernu nie miał jednak problemów z obroną tego strzału.










