Jak informuje serwis Goal.com, Klaas-Jan Huntelaar znalazł się na celowniku Bayernu Monachium. Fantastyczna forma holenderskiego napastnika nie przechodzi niezauważona.
Były napastnik Realu Madryt zdobył w tym sezonie już 40 goli w zaledwie 39 spotkaniach, licząc wszystkie rozgrywki, w których występuje Schalke 04. Kontrakt Huntelaara z klubem z Gelsenkirchen wygasa latem 2013 roku, dlatego już teraz pojawiają się pierwsze informacje na temat jego przyszłości.
Zespół z Zagłębia Ruhry na ten moment wydaje się jednak bardziej przejmować sytuacją Raula Gonzaleza. Nie do końca wiadomo, czy hiszpański gwiazdor pozostanie w klubie na kolejny sezon. Szefowie Schalke Horst Heldt i Clement Tonnies zapewniają tymczasem, że zrobią wszystko, aby przynajmniej Klaas-Jan Huntelaar nadal był graczem „Królewsko-Niebieskich”. Holender ma otrzymać propozycję przedłużenia umowy, w której zawarte będą zarobki rzędu 8 milionów euro rocznie.
Choć wydaje się, że jest to kwota horrendalnie wysoka, to działacze Schalke są przekonani co do słuszności swoich decyzji. Wszystko po to, aby Huntelaar nie przeszedł do Bayernu Monachium, który wykazywał już swoje zainteresowanie reprezentantem Holandii. Prezes „Bawarczyków” Uli Hoeness jest zdeterminowany, by latem uzupełnić atak swojego klubu o kolejnego klasowego napastnika, który byłby podporą dla Mario Gomeza. Na ten moment najwyżej oceniany jest właśnie Huntelaar, który w tym sezonie wystrzelił z mistrzowską formą.
Goal.com informuje tymczasem, iż Bayern może nie być jedynym klubem, który zgłosi się po piłkarza Schalke. Brytyjski serwis twierdzi bowiem, iż Klaas-Jan jest bardzo dobrze znany również włoskim i angielskim zespołom. Ewentualnego transferu może nie chcieć jednak sam zawodnik, który w ekipie z Gelsenkirchen jest niekwestionowaną gwiazdą.
Perspektywa gry w Lidze Mistrzów, a także nieduża odległość od rodzimej Holandii to kolejne aspekty, które mogą spowodować, że gracz postanowi kontynuować swoją karierę w Schalke. Niemiecki zespół ma zamiar rozpocząć rozmowy na temat przedłużenia jego umowy jeszcze przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw Europy.








