W spotkaniu na Weserstadion w Bremie, Bayernowi Monachium udało się wygrać z Werderem 3:1. Pierwszego gola strzelili bremeńczycy – konkretnie Per Mertesacker w 47. minucie. Po kwadransie wyrównał Arjen Robben, w 75. minucie Mertesacker zdobył bramkę samobójczą, a wynik kilka minut przed końcem ustalił Miroslav Klose.
Od początku gospodarze z Bremy mieli zamiar sprawić niespodziankę. Już po kilku sekundach od rozpoczynającego mecz gwizdka mieli świetną szansę na zdobycie gola – po ładnej kombinacji Klemens Fritz znalazł się niepilnowany przed bramkarzem, jednak trafił prosto w niego. „Bawarczycy” ciągle musieli się bronić przed agresywnym Werderem, gospodarze mieli bowiem mnóstwo doskonałych szans na bramki. Dopiero w 17. minucie Andreas Ottl strzałem z dystansu zmusił bramkarza Bremy do wysiłku. Chwilę później posłaną przez Torstena Fringsa piłkę świetnie wybronił Thomas Kraft. Bayern, coraz lepiej odnajdujący się w spotkaniu, zaczął wypracowywać dobre akcje. Mertesacker musiał ratować swój zespół po strzale Gomeza, po chwili kolejną jego piłkę świetnie wybronił Tim Wiese. Tuż przed przerwą obie drużyny zmarnowały świetne szanse – najpierw Werder zagrał ładną kombinację, ale zabrakło strzału na bramkę, następnie kontratak Bayernu skończył się strzałem Robbena w Tima Wiese.
W drugiej połowie udało się gospodarzom to, czego mogli dokonać już w pierwszej. Frings zagrał z rzutu wolnego w pole karne, Prödl przedłużył, a formalności dopełnił niepilnowany Per Mertesacker. Bramka obrońcy zszokowała Bayern, rozbici podopieczni van Gaala nie byli w stanie ani się dobrze ustawić, ani rozegrać składną akcję. Co prawda do bramki trafił w 52. minucie Thomas Müller, jego bramka słusznie nie została uznana przez faul Schweinsteigera na Fringsie. Na prawdziwego gola „Bawarczycy” czekać musieli do 65. minuty. Z autu piłkę wrzucał Müller, Pranjić ograł przeciwnika, a w polu bramkowym Robben dopadł do piłki i zdążył ją wbić za linię tuż przed obrońcą.
W 67. minucie za Marko Marina na boisko wszedł 18-letni Florian Trinks. Chwilę później piłkę, którą dośrodkował w pole karne, ręką odbijał Luiz Gustavo. Sędzia podjął jednak błędną decyzję i pozwolił grać dalej. Po drugiej stronie boiska Gomez najpierw zbyt długo zwlekał ze strzałem, jednak Prödl nie wybił piłki i Gomez dopadł do niej ponownie. Napastnik dośrodkował prawie z linii końcowej boiska, piłka uderzyła Pera Mertesackera w łydkę i wpadła do bramki. Bremie do końca meczu nie wyszło już nic. W 86. minucie Klose trafił do pustej bramki i ustalił wynik na 3:1 dla gości, chwilę później Wiese pomylił się i sfaulował Thomasa Müllera przed polem karnym, za co ujrzał czerwoną kartkę. Tym smutnym z punktu widzenia Werderu akcentem mecz się zakończył, kryzys w drużynie Thomasa Schaafa trwa, podczas gdy Bayern znowu jest w formie.









