Jak powiedział Christian Nerlinger, Bayern Monachium szuka wzmocnień w defensywie. Zarząd klubu myśli nad dwoma lub trzema nowymi obrońcami. Dyrektor sportowy klubu stwierdził także, że pogłoski o 60-milionowym budżecie Bayernu są nieprawdziwe.
Dyrektor sportowy Bayernu, Christian Nerlinger, zdementował plotki mówiące o kwocie 60 milionów, jaką drużyna z Monachium miała przeznaczyć latem na transfery. Jednak były niemiecki zawodnik przyznał, że „Bawarczycy” szukają wzmocnień w defensywie.

W prasie pojawiło się mnóstwo spekulacji na temat planów transferowych Bayernu, które w większości były wyssane z palca. Nerlinger zdementował plotki. – Ta liczba chyba została wzięta z kosmosu – powiedział dyrektor sportowy Bayernu dla „Sport Bild”. – Nie potrzebujemy nowego zespołu, musimy się po prostu przebudować.
– Mamy w zespole podstawę złożoną z piłkarzy światowej klasy. Przedłużyliśmy wygasające kontrakty z reprezentantami Niemiec oraz z naszymi gwiazdami, Franckiem Ribery’m i Arjenem Robbenem. Musimy dodać do tego zespołu strukturę.
38-latek powiedział także, że priorytetem jest poprawa defensywy. – Oczywiste jest, że musimy wzmocnić naszą obronę. Potrzebujemy dwóch albo trzech piłkarzy.
Zapytany o Fabio Coentrao z Benfiki i Van der Wiela z Ajaksu, Nerlinger stwierdził, że obaj są świetnymi zawodnikami. – Lista jest teraz zbyt długa, żeby dyskutować o każdym piłkarzu z osobna. Mamy 31 nazwisk, ale oczywiście musimy kogoś wybrać.
Odkąd Bayern odpadł z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Interem Mediolan, stał się jedynym z głównych obiektów prasowych rewelacji. „Bawarczycy” mieli już zakupić Centrao oraz Manuela Neuera, jednak na razie nie było żadnych oficjalnych oświadczeń w tej sprawie.








